REGIONY
-
Przez Góry Choczańskie
Pewnie część z Was zastanawia się, a gdzie to jest? Tatry, Fatra to rozumiem, ale Góry Choczańskie, a w oryginale Chočské vrchy? Rzecz okazuje się dość prosta kiedy przypomnimy sobie przejazd samochodem przez Słowację drogą krajową nr 59 między Dolnym Kubinem, a Ružomberokiem lub trasą kolejową Liptovský Mikuláš – Ružomberok. Wówczas to w pierwszym przypadku po lewej, a w drugim po prawej stronie widoczna jest przez dłuższy czas samotna, potężna góra. To nic innego jak Veľký Choč, najwyższy szczyt całego pasma Gór Choczańskich, od którego zresztą przyjęło ono nazwę i oznaka, że jesteśmy na miejscu. Oczywiście Veľký Choč to nie koniec Gór Choczańskich, ale o tym za chwilę. Sformułowanie przez…
-
Kotlina Kłodzka – Wrocław. Przejazd rowerem.
Poprzedni nasz artykuł traktował o wycieczce po części Kotliny Kłodzkiej oraz dojeździe w góry z Wrocławia. Pewnie część z Was kończąc lekturę tego artykułu zadała sobie pytanie – No dobrze, ale z tej Kotliny Kłodzkiej trzeba teraz wrócić, tylko jak? Oczywiście najprostszą odpowiedzią jest: Tak jak przyjechaliście – pociągiem! Jednak jak się domyślacie nie o powrocie pociągiem będzie tutaj mowa. Jadąc samochodem trasą relacji Wrocław – Kłodzko i z powrotem trudno jednak sobie wyobrazić powrót z gór rowerem. Droga krajowa nr 8 to jedna z najbardziej niebezpiecznych tras w Polsce. Ilość śmiertelnych wypadków na niej w skali roku jest przerażająca. Nie lepiej jest na tzw. “drodze strzelińskiej”. Może mniej wypadków,…
-
W dolinie Dzikiej Orlicy
Dystans: 78,00 km Może tytuł wskazuje na wycieczkę pieszą, ale nie będzie to historia trekkingowa. Jako, że pogoda i forma sprzyjała po raz kolejny wybraliśmy się tydzień temu na rowery, tym razem w Kotlinę Kłodzką. O przejeździe przez Góry Bystrzyckie i Orlickie pisaliśmy już wcześniej w artykule Przez Góry Orlickie i Bystrzyckie. Natomiast w obecnym poście powielimy nieco przejechaną trasę na odcinku Bystrzyca Kłodzka – Orlické Záhoří, jednak gro trasy będzie “świeże” w kontekście prowadzonego przez nas bloga. Przechodząc do rzeczy. Plan wyjazdu był nieco inny od zamierzonego, gdyż marzyło nam się przejechanie odcinka z Jeleniej Góry do Jedliny Zdroju z zaliczeniem noclegu w jednym z dwóch klimatycznych browarów rzemieślniczych,…
-
Na północ od Wrocławia. Subiektywny przegląd ścieżek rowerowych.
Będąc kilka dni temu na pewnej konferencji miałem okazję wysłuchania wystąpienia Burmistrza Gminy Żmigród Pana Roberta Lewandowskiego, który mówił m.in. na temat stworzonych do tej pory i planowanych do budowy ścieżek rowerowych w Gminie Żmigród. Jako, że konferencja odbywała się w piątek, a zapowiadała się piękna pogoda w weekend postanowiłem sprawdzić jak wyglądają te nowe ścieżki rowerowe w Gminie Żmigród, ale nie tylko. Trasa wycieczki prowadziła od Żmigrodu, przez Prusice, Trzebnicę, Taczów, Pierwoszów i Psary do Wrocławia. Mieliśmy więc możliwość porównania stanu ścieżek rowerowych w kilku gminach i wyrobienia sobie poglądu na ich temat. Jak to bywa z gminami, są one większe i mniejsze, bogatsze i biedniejsze, czy też nastawione…
-
Z wizytą u Janosika
Tytuł tego artykułu może niektórych z Was zaskoczyć, ale nie jest przypadkowy. Ktoś może zadać sobie pytanie: Co ma piernik do wiatraka? Co ma Janosik do Małej Fatry, bo to o niej będzie traktował ten post? Ano ma. Postać Janosika została w Polsce spopularyzowana przez wyreżyserowany przez Jerzego Passendorfera serial “Janosik” z nieodżałowaną tytułową rolą Marka Perepeczki. Jednak postać ta nie do końca odpowiada pierwowzorowi, może poza tym że obaj byli zbójnikami. Skąd jednak ten Janosik w Małej Fatrze? Artykuł ten będzie poświęcony w dużej mierze wschodniej części Małej Fatry czyli Fatrze Krywańskiej, a dokładniej górom otaczającym dolinę Vratną. Otóż u wylotu tej doliny leży wieś Terchova, w której właśnie…
-
Wielka Fatra. Czy warto?
Tak jak zagailiśmy kilka dni temu niniejszym postem rozpoczynamy cykl artykułów o górach północnej Słowacji. Na pierwszy ogień postanowiliśmy wziąć Wielką Fatrę, góry nie tak popularne wśród polskich turystów jak Mała Fatra, czy Tatry Słowackie, ale bardzo ciekawe, szczególnie pod kątem krajobrazowym. Ktoś może powiedzieć: Jak to Wielka Fatra? Przecież Mała Fatra jest wyższa. Nie wiem dokładnie jaka jest etymologia nazw obydwu pasm, pozostaje jedynie wywnioskować, iż Wielka Fatra, mimo że niższa (najwyższy szczyt to Ostredok 1592 m) jest jednak rozleglejsza od Małej Fatry (najwyższy szczyt to Wielki Krywań 1709 m). Planując wyjazd w Wielką Fatrę warto się na wstępie zastanowić, co chcemy zobaczyć i jaką formę zwiedzania tych gór…
-
Północna Słowacja – wstęp.
Byliście kiedyś na północnej Słowacji? Pewnie tak. Dla tych, którzy jednak nie byli, a chcieliby się tam wybrać przygotowujemy właśnie, po kilkudniowym pobycie na Słowacji, cykl artykułów poświęconych tej cudownej krainie. Zabierzemy Was poczynając od zachodu w Wielką i Małą Fatrę, Góry Choczańskie, Tatry Zachodnie, Wysokie i Niskie, kończąc w Słowackim Raju. Opowiemy też o najlepszym środku lokomocji pod Słowackimi Tatrami Wysokimi, czyli kolejce tatrzańskiej. To już wkrótce, a na początek kilka zdjęć na zachętę.
-
Po ukraińskiej stronie Bieszczad
Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie zachęcił Was również do czegoś niekonwencjonalnego. Tym razem chciałbym dodać do całego wcześniejszego materiału nasze wspominki z kilkudniowego wypadu w Bieszczady Ukraińskie oraz należące do Bieszczad Lesistych Beskidy Skolskie. Wyjazd ten był planowany przez kilka miesięcy poczynając od wynajęcia busa, który miał nas zawieźć z Ustrzyk Dolnych do Majdana, a następnie przywieźć z Użoka z powrotem, po rezerwację noclegów po polskiej stronie na „zakontraktowaniu” ekipy kończąc. Doświadczenia tego wyjazdu pokazały, że szczególnie z tą grupą nie poszło nam zbyt dobrze. Część osób się wykruszyła, a dodatkowy zaciąg ludzi nie do końca wpasował się w naszą „kamandę”, ale jakoś daliśmy radę. Celem nadrzędnym tego wyjazdu…
-
Morzem traw wędrowanie
Bieszczady niechybnie pod względem historycznym, czy też ogólnie krajoznawczym stanowią magnes przyciągający całe rodziny z Polski i nie tylko. Nie należy jednak zapominać, iż są to także góry, które przede wszystkim są eksplorowane w sposób aktywny. Zarówno ukształtowanie i położenie najciekawszych, połoninnych rejonów Bieszczadów, jak i stosunkowo łatwe podejścia zachęcają do łażenia po górach. Podobnie jest w przypadku turystów rowerowych, o czym poniżej. Przez Połoniny. Wielu turystów górskich wybierając się w Bieszczady myśli tylko i wyłącznie o schodzeniu połonin. Okrętują się W Ustrzykach Górnych, Wetlinie bądź Wołosatem. Mimo, że Bieszczady Lesiste są również interesujące, jak chociażby pasma Otrytu, Żukowa, Magury Stuposiańskiej czy Chryszczatej oni biorą za cel połoniny. W sumie…
-
Między cerkwią a kirkutem
W odróżnieniu od pozostałych, opublikowanych bądź planowanych do publikacji, postów z cyklu bieszczadzkiego chciałem w tym miejscu pokazać, poprzez pryzmat architektury, to co pozostało po ludziach innych nacji czy też pochodzenia niż Polacy zamieszkujących kiedyś tereny obecnych Bieszczadów. Można powiedzieć, że zarówno Bojków, Łemków czy też Żydów generalnie nie ma już w Bieszczadach, a przynajmniej nie w takim wymiarze jak to miało miejsce przed II Wojną Światową. W miejscu tym należy sobie uzmysłowić, że do wybuchu II Wojny Światowej na obecnych terenach Bieszczadów Rusini (głównie Bojkowie) stanowili 80% mieszkańców, Żydzi 10%, a Polacy jedynie 8%. Na pozostałe 2% składali się nieliczni Niemcy i Cyganie. Przez wieki ludność Bieszczadów żyła w…