Wielka Fatra. Czy warto?

2 komentarze

Tak jak zagailiśmy kilka dni temu niniejszym postem rozpoczynamy cykl artykułów o górach północnej Słowacji. Na pierwszy ogień postanowiliśmy wziąć Wielką Fatrę, góry nie tak popularne wśród polskich turystów jak Mała Fatra, czy Tatry Słowackie, ale bardzo ciekawe, szczególnie pod kątem krajobrazowym.
Ktoś może powiedzieć: Jak to Wielka Fatra? Przecież Mała Fatra jest wyższa. Nie wiem dokładnie jaka jest etymologia nazw obydwu pasm, pozostaje jedynie wywnioskować, iż Wielka Fatra, mimo że niższa (najwyższy szczyt to Ostredok 1592 m) jest jednak rozleglejsza od Małej Fatry (najwyższy szczyt to Wielki Krywań 1709 m).

p12406041
Krížna.

Planując wyjazd w Wielką Fatrę warto się na wstępie zastanowić, co chcemy zobaczyć i jaką formę zwiedzania tych gór preferujemy. Jest to podstawowy problem, przed którym staje polski turysta. Wielka Fatra jest masywem górskim dość rozległym, ze słabo rozwiniętą bazą noclegową w samym sercu gór, do której możemy zaliczyć górski hotel “Kráľova Studňa”, schronisko “Chata pod Borišovom” czy też “Horský hotel Smrekovica” i to by było na tyle jeśli chodzi o same góry.

p1240570
Ostredok widziany od strony Krížnej.

Sytuacja ta determinuje formę zwiedzania Wielkiej Fatry. Otóż najlepszym rozwiązaniem jest krótka, kilkudniowa wyprawa z namiotem i całym dobytkiem na plecach.
Ktoś może powiedzieć, a po co się tak męczyć, a nie da się bez plecaków i całego tego oporządzenia? Pewnie, że się da, jednak rozkład szlaków przebiega na tyle nieszczęśliwie, że trudno jest przejść “pętelką” od samochodu do samochodu. Można jednak skorzystać z transportu publicznego, który jest całkiem dobrze rozwinięty (w sezonie turystycznym) zostawiając samochód na parkingu i wracając do niego właśnie autobusem. Ja osobiście w tym wypadku proponował bym jednak kilkudniową wyrypę z namiotami i noclegiem na grani. W ten sposób miałem okazję przejść Wielką Fatrę kilkukrotnie i zapewniam, że wrażenia są naprawdę wspaniałe, a smak pitej, świeżo zaparzonej kawy przy zachodzącym lub wschodzącym słońcu jest niezapomniany.

p12406031
Poranek na Sedlu Ploska.

Kolejną kwestią jest formuła dotarcia w Wielką Fatrę i poruszania się wokół niej. Możliwości dojazdu w Wielką Fatrę, tak jak w pozostałe pasma górskie północnej Słowacji są w zasadzie dwa – własny samochód lub transport publiczny.
Nie będę rozpisywał się nad zaletami i wadami dojazdu samochodem bo wszyscy wiedzą jakie one są. Jeżeli nasz wyjazd będzie miał charakter bazowy samochód na pewno przyda się na miejscu na codzienne, jednodniowe wycieczki. Jeżeli postanowimy wykonać przejście graniowe musimy pamiętać, że ktoś będzie musiał wrócić po samochód, który dobrze by było pozostawić w bezpiecznym miejscu np. na strzeżonym parkingu lub przy jakimś hotelu pytając uprzednio obsługę o zgodę na dłuższe parkowanie.

p1240588
Z Ostredoka na Ploskę i pod Borišov.

Jeżeli chodzi o dojazd komunikacją publiczną, to szczególnie jest on wskazany przy przejściu graniowym Wielkiej Fatry. Plan i kierunek dojazdu jest uzależniony od tego gdzie zamierzamy zacząć wędrówkę i gdzie ją skończyć. Najlepszymi punktami wyjścia lub zakończenia wyprawy przez Wielką Fatrę są: Stare hory, Liptovské Revúce, Ružomberok, Ľubochňa czy Podhradie koło Martina. Do wszystkich tych miejscowości najlepiej dojechać z Polski pociągami relacji Katowice – Žilina lub Katowice – Zwardoń – Čadca – Žilina i dalej autobusem lub również pociągiem. Połączeń jest kilka na dobę, jednak najlepiej jest zaplanować podróż nocą. Należy również pamiętać, iż po zakończeniu głównego sezonu turystycznego na Słowacji, tj. 31 sierpnia ilość połączeń, szczególnie autobusowych wydatnie spada. Warto w tym miejscu posiłkować się słowackim rozkładem jazdy autobusów i pociągów.

p1240597
Napawając się widokami roztaczającymi się spod chaty pod Borišovom.

p1240598

W tym miejscu wypada poruszyć kwestię spania.Tak jak same góry są dość ubogie w bazę noclegową tak pogórze oferuje już dość duże ilości noclegów we wszelkiego rodzaju typach obiektów noclegowych, poczynając od kwater prywatnych, a na kilkugwiazdkowych hotelach kończąc. Wszystko oczywiście zależy od indywidualnych preferencji potencjalnego turysty oraz zasobności portfela. Całą gamę możliwości znajdziecie oczywiście m.in. na portalu Booking.com, do którego możecie się zalogować z pozycji naszej strony internetowej.

Inną, wcześniej sygnalizowaną już formą noclegu jest własny namiot, nie ukrywam moją ulubioną. Na głównej grani Wielkiej Fatry jest kilka miejsc, w których warto rozbić namiot. Ja osobiście preferuję kilka miejsc, w tym Sedlo Ploska, położone między szczytami Ploska (1532 m), a Čierny kameň (1480 m). Atutem tego miejsca jest całkiem duży, płaski teren poniżej przełęczy oraz drewniany schron turystyczny, w którym można posiedzieć i np. przygotować sobie posiłek.

p1240599
Obozowisko na sedlu Ploska.
p1240601
Poranek na sedlu Ploska.

Innym miejscem, z którego korzystałem do rozbicia namiotu jest szczyt Javorina (1328 m), na którym znajduje się osłonięte od wiatru, dużym zwałem  głazów, fajne miejsce na rozłożenie jednego, dwóch namiotów. Miejscówka ta jest głównie polecana dla osób kierujących się w stronę Klaka (1394 m). Tak jak pisałem wcześniej można też próbować rozbić namiot, przy którymś z hoteli górskich lub przy schronisku pod Borišovom (w tym ostatnim trochę ciężko o kawałek płaskiego terenu).

Przy rozbijaniu namiotów na dziko trzeba jednak pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze jesteśmy w parku narodowym, w którym rozbijanie namiotów jest zabronione. Robimy to na własne ryzyko. Najlepiej więc rozbić się po zmroku, a zwinąć biwak skoro świt. Po drugie należy pamiętać, iż Wielka Fatra jest obszarem, na którym występuje dość duża populacja niedźwiedzi, stąd najlepiej zapasy jedzenia trzymać stosunkowo oddalone od namiotów, np. zawieszając reklamówkę z jedzeniem na jakimś drzewie z dala od obozowiska. Ostatnia kwestia to dostępność wody. Za wyjątkiem kilku miejsc, jak wspomniane hotele czy schronisko na głównym grzbiecie Wielkiej Fatry nie ma za wielu źródeł, dlatego należy się zaopatrzyć w większe ilości wody.

p1240605
Zelena Dolina i Nizke Tatry z sedla Ploska.
p12406061
Mała Fatra z głównego grzbietu Wielkiej Fatry.

Jednakże tym co prawdopodobnie interesuje Was najbardziej jest to czym Wielka Fatra może nas uraczyć, co tam jest tak naprawdę ciekawego. Może od tego powinien zacząć posta, gdyż niektórzy mogą nie dotrwać do miejsca, w którym się obecnie znajdujemy, ale pomyślałem, że będzie to swoista wisienka na torcie i  nagroda dla tych, którzy będą cierpliwi.

Największym atutem Wielkiej Fatry jest niewątpliwie krajobraz. Są to góry porównywane do Bieszczadów ze względu na występowanie w nich olbrzymich obszarów hal pasterskich przypominających połoniny, jednakże są one o wiele bardziej rozległe od Bieszczadów, co powoduje że można iść ładnych kilkadziesiąt kilometrów nie spotykając żywej duszy. Największe skupisko hal jest w otoczeniu szczytów: Krížna (1574 m), Kráľova skala (1377 m), Ostredok, Ploska, i Rakytov (1567 m). To co zdecydowanie odróżnia Wielką Fatrę od Bieszczadów to dość duża ilość wapiennych skał i wierzchołków górskich oraz bardzo długie i głębokie doliny górskie, którymi przebiegają w zasadzie jedyne wyznakowane trasy rowerowe. W efekcie wędrowanie Wielką Fatrą jest niesłychanie atrakcyjne i pozostawia niezatarte wrażenia, szczególnie odcinek od Krížnej do Rakytova, gdzie idziemy połoniną około 15 km. W ogóle cały wschodni grzbiet Wielkiej Fatry jest dość mocno widokowy, czego nie można powiedzieć o grzbiecie zachodnim, który za wyjątkiem kilku kulminacji takich jak np. Kľak (1394 m) jest dość mocno zalesiony i pod względem widoków mniej atrakcyjny.

p1240607
Mała Fatra z głównego grzbietu Wielkiej Fatry.

Oprócz samych gór w Wielkiej Fatrze jest jeszcze kilka ciekawych rzeczy, ja jednak chciałbym się zatrzymać na dwóch, w których byłem.
Są to Jaskinia Harmanecka i zabytkowa wieś Vlkolínec.
Jeśli chodzi o samą jaskinię to jest to atrakcja sama w sobie, a także alternatywa na niesprzyjającą górskim wędrówkom aurę. Znajduje się ona nieopodal wsi Dolný Harmanec i przysiółka Horny Harmanec z przystankiem autobusowym i kolejowym. Do jaskini najlepiej dojechać własnym samochodem lub pociągiem z rejonu Bańskiej Bystrzycy lub Turčianskich Teplic albo autobusem z rejonu Ružomberoka.
Od parkingu w Harmaneckiej dolinie do jaskini można się dostać pieszo szlakiem turystycznym lub wjechać kolejką górską.
Sama jaskinia została odkryta stosunkowo dawno przez Michała Bacúrika, bo w roku 1832. Obecnie jest udostępniona do zwiedzania, a szczegóły dotyczące jej opisu, w tym ceny i terminy zwiedzania można znaleźć w linku Jaskinia Harmanecka.

12-1-2013_067
W Jaskini Harmaneckiej.

Inna ciekawostką Wielkiej Fatry jest Vlkolínec, górska wieś położona na wysokości 718 m. Vlkolínec żywcem przenosi nas w słowacką wieś z XVII wieku, która do dnia dzisiejszego w zasadzie się nie zmieniła. Znajduje się tutaj około 50 budynków pochodzących z XVI-XIX wieku, krytych gontem. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wieś była całkowicie odizolowana od świata, kiedy to dopiero doprowadzono do niej drogę i elektryczność. Prawdopodobnie dlatego tak dobrze się zachowała i cieszy oczy przyjeżdżających tutaj turystów. O niepowtarzalności Vlkolínca świadczy też fakt, iż w roku 1993 został on wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Do Vlkolínca można się dostać pieszo, schodząc z głównego grzbietu Wielkiej Fatry w okolicy szczytu Vtáčnik lub podchodząc do góry od Bielego potoku. Najpopularniejszą jednak formą dotarcia do Vlkolínca jest jednak własny samochód.
Niestety nie dysponuję własnymi fotografiami Vlkolínca, gdyż w czasie naszego jedynego, ostatniego w nim pobytu dosięgła nas potężna ulewa i nie było zbytnich warunków do fotografowania. W związku z tym proponuję sięgnąć do przebogatych zasobów internetu i obejrzeć szereg ciekawych zdjęć tej urokliwej miejscowości, chociażby z poziomu przeglądarki Google.

W tym miejscu powinienem zaproponować kilka wariantów wycieczek, krótszych czy też dłuższych. Myślę jednak, że co do zasady każdy może dokonać swojego wyboru korzystając m.in. z pomocy takich portali jak mapy.cz, czy hiking.sk.

p1240609
Nizke Tatry z rejonu Čiernego kameňa.

Ja będąc konsekwentny zachęcałbym jednak do dwu lub trzydniowej wyrypy z namiotem biorąc za punkt startowy Stare hory lub Vyšną Revúce i kończąc odpowiednio w Podhradiu koło Martina lub w Ružomberoku.  Obie trasy od szczytu Krížnej do Chaty pod Borišovom biegną razem, jednak w tym miejscu się rozchodzą. Trasa zachodnia prowadzi obszarami lesistymi kulminując na szczycie Kľak i schodzi dość długą, monotonną doliną do Podhradia (jesienią bardzo dobre śliwki węgierki rosnące przy drodze). Pierwsze kroki przy schodzeniu z Klaka są dość niewygodne ze względu na stratowanie szlaku przez wypasane w tym rejonie krowy, przez co szlak na kilkuset metrach jest dość mocno rozwalony.

p1240626
Gdzieś w Nizkich Tatrach. Widok z głównego grzbietu Wielkiej Fatry.

Trasa wschodnia prowadzi prawie do końca przez kwintesencję Wielkiej Fatry, a mianowicie ciągnące się kilometrami hale z przepięknymi widokami, głównie na Nizke Tatry. Dochodząc nią do Vlkolínca trzeba wzmóc czujność, gdyż znakowanie szlaku (konkretnie żółtego) do  Bielego potoku jest całkowicie niewidoczne i ani się człowiek obejrzy, a zamiast we wspomnianej wiosce jest w Ružomberoku.

p1240622
Tatry Wysokie z Krywaniem na czele widziane z Mincola.
p1240624
Soproń i Jaworzyna z Mincola.

Wprawdzie wakacje się skończyły, ale mam nadzieję, że tych kilka słów zachęci Was do odwiedzenia Wielkiej Fatry, chociaż w formie jednodniowej wycieczki, może w przyszłym roku. Myślę, że się nie zawiedziecie.

Natomiast w kolejnym naszym poście zachęcimy Was do wyjazdu tym razem w Małą Fatrę. Już dzisiaj zapraszam do lektury.

 

2 comments on “Wielka Fatra. Czy warto?”

Dodaj komentarz