WARTO ZOBACZYĆ
-
Kierunek Morze Śródziemne. Przez Teruel do Walencji.
No i przyszedł czas na pokonanie najwyższego punktu wyjazdu. Wprawdzie ten konkretny nie był początkowo planowany, ale tak się złożyło, że nie było wyjście i trzeba było się z nim zmierzyć. Po nocy spędzonej w jedynym hotelu w Checa ruszamy do kolejnego etapu wyprawy. Niestety nie mieliśmy możliwości rozgrzać się odpowiednio, a zaraz po wyruszeniu z miasteczka czekało nas kilka żmudnych podjazdów. Wiedzieliśmy, że w tym dniu nie będzie łatwo i tak też się stało. Zaraz po starcie nasz “peleton” się porwał i każdy z osobna wspinał się po coraz gorszej drodze, która ostatecznie przekształciła się w remontowaną, kilkunastokilometrową, pylistą szutrówkę. Oprócz trudów podjazdu oczywiście na drodze, szczególnie w trakcie…
-
Atienza – Checa. Cztery dni jazdy przez Sierra de Pardos, Sierra de Santa Cruz i góry La Serrezuela.
Są takie dni na wyprawie, które po prostu trzeba odbębnić. Tak właśnie było na kolejnym etapie naszej jazdy. Monotonna trasa główną drogą bez żadnych atrakcji, porywisty, zimny wiatr przez cały dystans, o dziwo częste mijanki z ciężarówkami. Po prostu masakra. Na pewno atrakcją poranka było niespodziewane śniadanie, które zaproponował nam właściciel hotelu i wizyta w dość dużej jak na tutejsze warunki miejscowości czyli w Siguenza.W sumie nie spodziewaliśmy się po niej zbyt wiele, ale jednak pierwsze pozory nas zwiodły. Bardzo fajna starówka i kolejna gotycka katedra były miłym urozmaiceniem trasy, w efekcie czego spędziliśmy tutaj prawie godzinę. Kulminacją dnia było jednak Medinacelli, małe miasteczko położone na dwóch poziomach – starówka…
-
Romantische Straße. Bawarska droga rowerowa.
Wstęp Jeszcze nie przebrzmiały echa naszego wyjazdu na Pomorze, na słynny szlak EuroVelo 10, jak zameldowaliśmy się w bawarskim Würzburgu, w miejscu rozpoczęcia Romantische Straße, słynnego szlaku rowerowo – kulturowego stosunkowo mało znanego polskim cyklistom. Skąd w ogóle wziął się pomysł na tę małą wyprawę? Już po zeszłorocznym wyjeździe do Tadżykistanu i Uzbekistanu wiadomo było, że obecny sezon rowerowy będzie trochę luźny, bez jakichś spektakularnych wyjazdów, jednak ciągnęło nas do czegoś nowego, położonego trochę dalej niż np. pogranicze polsko – czeskie, w które zaglądamy dość często, jednak bez konieczności lotów samolotem i całym logistycznym zamieszaniem z tym związanym. Wybór padł na Romantische Straße. Stosunkowo blisko, z możliwością dojazdu autobusem, cywilizowany…
- AZJA ŚRODKOWA, AZJA ŚRODKOWA 2024, OKOŁOROWEROWO, PAMIR, PORADY, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, TADŻYKISTAN, TOP, UZBEKISTAN, WARTO ZOBACZYĆ, WYPRAWY
Azja Środkowa – refleksje powyprawowe.
Jak zawsze po większej wyprawie, szczególnie po kilku miesiącach od powrotu do domu nachodzą nas refleksje, przemyślenia na temat wyjazdu. Zastanawiamy się nad błędami, które popełniliśmy, wspominamy miłe chwile, czasami otrzymujemy wiadomości od ludzi, których poznaliśmy i w większym czy mniejszym stopniu zaprzyjaźniliśmy się z nimi. Pojawiają się pytania od znajomych, którzy chcieliby podążyć naszym śladem o kwestie praktyczne wyjazdu. Kilka z tych tematów postaramy się omówić poniżej. Co się udało? Wyjazd w Pamir był planowany od roku 2020. Niestety wówczas na drodze do jego realizacji stanęła pandemia. Kiedy po kilku latach zaczęły do nas docierać informacje, iż władze tadżyckie zaczęły z powrotem, bez większych trudności przyjmować turystów byliśmy mocno…
- AZJA ŚRODKOWA, AZJA ŚRODKOWA 2024, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, TOP, UZBEKISTAN, WARTO ZOBACZYĆ, WYPRAWY
Na Jedwabnym Szlaku. Samarkanda, Hazrati Dovud, Buchara.
Epizod I – Samarkanda Kilkudniowy pobyt w Samarkandzie staramy się tak zorganizować, aby zbyt szybko “nie wystrzelać się” z miejscowych atrakcji. Chcąc dobrze poznać zabytki tego jednego z najważniejszych miast Jedwabnego Szlaku wystarczą dwa dni. My póki co rozciągamy ten proces do czterech codziennie dawkując sobie po trochę atrakcji. Nie jesteśmy przy tym oryginalni. Lecimy po kolei. Registan z medresami (dawne szkoły koraniczne): Uług Beg, Sher Dor i Tilya Kori, meczety: Bibi Chanum, Hazrat Khir, mausoleum Gur-i Mir, nekropolia Szah-i Zinda. Wszystkie one są niesamowite. Zarówno ich wielkość jak i fakt odbudowy i restauracji z kompletnych ruin budzą szacunek. Wizytówką miasta na pewno jest plac Registan powstający od XV do…
-
Wschodnie Czechy i południowe Morawy. Magiczne miasteczka na wyciągnięcie ręki.
Niniejszy artykuł jest pokłosiem “majówkowej” wizyty u naszych południowych sąsiadów (i nie tylko), o dziwo nie rowerowej, trochę samochodowej, trochę kolejowej i trochę pieszej. W zasadzie oprócz zaplanowanego wyskoku do Wiednia (mieliśmy wcześniej kupione bilety kolejowe) nie było jakiegoś wielkiego planu na zwiedzanie. Na liście było kilka miasteczek, jakaś winnica, szwendanie po Brnie, generalnie bez napinki, chociaż i tak wyszło dość intensywnie. Charakter wyjazdu determinował również środek transportu jakim się poruszaliśmy, a mianowicie samochód, dzięki któremu mogliśmy szybko przemieszczać się pomiędzy poszczególnymi, odwiedzanymi miejscami. Odstępstwem od tej reguły był pociąg, którym udaliśmy się z Brna do Wiednia. Jest to całkiem fajna opcja na jednodniowy wypad do stolicy Austrii, ale o…
- CZECHY, DOLNY ŚLĄSK, GÓRY STOŁOWE, KOTLINA JELENIOGÓRSKA, KOTLINA KŁODZKA, MASYW ŚNIEŻNIKA, OKOŁOROWEROWO, PLANY ROWEROWE, POLSKA, PORADY, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, WARTO ZOBACZYĆ
Rowerowa majówka. TOP 5 tras na Dolnym Śląsku i w okolicy.
W tym roku weekend majowy układa nam się wyjątkowo ciekawie. Przy założeniu jednego dnia urlopu możemy mieć pięć dni wolnego. Cóż począć z takim dobrodziejstwem? Dokąd jechać? Ciepłe kraje czy może Polska? Aktywnie, krajoznawczo czy na leniwca? Trudno jednoznacznie udzielić odpowiedzi na te pytania. Jak jednak tytuł artykułu wskazuje mamy propozycję rowerowej majówki oraz kilku tras rowerowych, na które sami byśmy się wybrali (pomijam drobny szczegół, że wszystkie zaprezentowane trasy mieliśmy okazję przejechać, w tym niektóre wielokrotnie). Atutem Dolnego Śląska niewątpliwie są krajobrazy i otaczająca nas przyroda, dlatego też z szeregu możliwych propozycji wybraliśmy pięć, które naszym zdaniem są w stanie zadowolić każdego. Zarówno wycieczki dedykowane dla mniej wprawnych rowerzystów,…
-
Greenway Jizera – mało znany szlak rowerowy w Czechach tuż przy granicy z Polską
Około 180 km trasy przebiegającej od polsko – czeskiej granicy w kierunku Pragi. Po górach i kawałkach płaskich. Po kamieniach, polnych ścieżkach i fantastycznych asfaltowych fragmentach. Raz z góry, a raz pod górę, chociaż profil trasy w zasadzie pokazuje jazdę w dół. Wśród urokliwych wiosek letniskowych i małych miasteczek, ze startem w Jakuszycach i zakończeniem w potężnej Pradze. Tak pokrótce można opisać szlak Greenway Jizera, fantastyczną drogę rowerową, którą można przejechać w zasadzie w weekend (kliknij na mapie ikonę „wykres” aby zobaczyć profil trasy). Zobacz trasę w Traseo Spis treści: Kilka informacji praktycznych na początek. Postów na temat Greenway Jizera w sieci niestety nie ma za dużo, a szkoda. Dlatego…
- CZECHY, DOLNY ŚLĄSK, KOTLINA KŁODZKA, MAŁOPOLSKA, MASYW ŚNIEŻNIKA, OKOŁOROWEROWO, PODKARPACIE, REGIONY, ŚLĄSK, SŁOWACJA, SPORT I PODRÓŻE, TOP, WARTO ZOBACZYĆ, WYPRAWY, WZDŁUŻ POŁUDNIOWEJ GRANICY POLSKI
Południową granicą Polski – czyli rowerowa sztafeta (nie tylko) karpacka.
Zebrać siedmiu “chłopa” na dłuższy wyjazd rowerowy nie jest łatwo, szczególnie gdy pracujemy w różnych branżach i mieszkamy w różnych częściach Polski. Nam się jednak udało. Wprawdzie nie jechaliśmy razem od początku do końca lecz w formie specyficznej sztafety, kiedy to jedni wracali do domów, a inni dojeżdżali i potem znowu odjeżdżali, ale się udało. Spis treści Po raz kolejny wybraliśmy się w Karpaty (Sudety też) kontynuując moją przerwaną w roku 2021 wyprawę, która zakończyła się przedwcześnie w Komańczy. Bieżący wyjazd miał charakter bardzo przekrojowy, pozwalający “zaliczyć” wiele karpackich masywów górskich, a w zasadzie wszystkie najważniejsze, gdyż nawet Bieszczady udało nam się liznąć (w Tatry z przyczyn oczywistych nie wjechaliśmy).…
- BAŁKANY, BUŁGARIA, OKOŁOTREKKINGOWO, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, TOP, TRENINGI I WYPRAWY GÓRSKIE, WARTO ZOBACZYĆ
Riła i Pirin. Bułgaria to nie tylko morze.
Bułgaria. Któż w niej nie był? Dla wielu Polaków zarówno starszego pokolenia jak i młodszych kraj ten kojarzy się głównie z zażywaniem kąpieli słonecznych i morskich w scenerii Morza Czarnego, na “urokliwych” plażach Słonecznego Brzegu czy Złotych Piasków. Ktoś inny miło wspomina degustacje bułgarskich trunków od robionej w domowym zaciszu rakii przez bardzo popularny w minionych latach koniak “Słoneczny Brzeg”, na winach melnickich i nie tylko skończywszy. Spis treści: Czy jednak Bułgaria to tylko morze? Otóż nie. Nie odkryję zapewne Ameryki stwierdzając, że Morze Czarne jest tylko jedną z atrakcji tego przepięknego kraju, a dla turysty górskiego jest Bułgaria rajem przez pryzmat chociażby dwóch najwyższych masywów górskich znajdujących się w…