OKOŁOROWEROWO,  OKOŁOTREKKINGOWO,  PLANY ROWEROWE,  PLANY TREKKINGOWE,  SPORT I PODRÓŻE

Plany, plany, plany …

Wielkimi krokami nadchodzi wiosna, więc najwyższy czas na zaplanowanie tegorocznych wyjazdów.

Na pewno biorąc pod uwagę sytuację epidemiologiczną w tym roku skupimy się na wyjazdach krajowych, zarówno pod kątem krajoznawczym, na tzw. leniwca jak i pod kątem rowerowym.

Mimo, że w kraju to na pewno nie będzie nudno, mogę zapewnić.

Wbrew pozorom epidemia może spowodować, że odwiedzimy bardzo ciekawe miejsca w Polsce, w które pewnie tak szybko byśmy nie trafili gdyby nie ograniczenia związane z wyjazdami zagranicznymi.

Przechodząc jednak do szczegółów.

Jeśli chodzi o główny, tegoroczny wyjazd krajoznawczy to na pewno zawitamy na wschód. Nie zdecydowaliśmy jeszcze czy będzie to rejon rozciągający się między Augustowem i Białowieżą, czy raczej okolice wschodniej granicy na wysokości Lublina i Zamościa.

foto pixabay

Niechybnie tematem wiodącym obu wyjazdów będą cerkwie i nieskalana wschodnia przyroda, z Białowieskim lub Roztoczańskim Parkiem Narodowym na czele.

foto pixabay

Co do roweru. Czeka nas krajowa wyprawa rowerowa z Rzeszowa do Częstochowy, o której za chwilę.

Jako, że planowana wyprawa ma typowo górski charakter planujemy przed wyjazdem na nią zorganizować przynajmniej jeden wyjazd treningowy (nie licząc jednodniowych krótszych, czy dłuższych przejazdów).

Będzie to okazja do sprawdzenia własnych możliwości, a może także na zadanie sobie pytania, czy na pewno nadaję się na takie imprezy, czy taka forma wyjazdu mi odpowiada (to oczywiście dla osób, które pojadą z nami po raz pierwszy, mam nadzieję, że nie ostatni)?

Na wyjazd treningowy, jeżeli będą otwarte granice najprawdopodobniej wybierzemy się w znaną z zeszłego roku pętlę wokół Tatr, o przejechaniu której pisaliśmy w artykule Tour de Tatra, czyli wokół Tatr rowerem w tę i nazad.

Alternatywą jest Kotlina Kłodzka bez pokonywania granicy. Mapka tej trasy znajduje się poniżej.

Wróćmy jednak do naszej wyprawy.

Cała trasa będzie liczyła ok. 800 km, z przeciętnymi dziennymi dystansami w granicach 70 – 90 km i łączną różnicą wzniesień ok. 6 000 m.

Nie wiemy co z noclegami pod dachem, dlatego w 100% koncentrujemy się na noclegach w namiocie – na campingach, leśnych polach biwakowych, czy też centralnie “na dzika”.

Wyruszamy z Rzeszowa i przez Pogórze Dynowskie, Bieszczady, Beskid Niski, Beskid Sądecki, Pieniny, Spisz, Podhale, Orawę, Beskid Makowski, Beskid Wyspowy zmierzamy zaliczając jeszcze Jurę Krakowsko – Częstochowską do Częstochowy.

Wyjazd ambitny, ale niosący za sobą potężną dawkę jazdy w fantastycznym górskim terenie. Pozwalający na zwiedzenie szeregu intrygujących miejsc jak chociażby kilka podkarpackich cerkwi, rezerwaty przyrody jak np. Krywe nad Sanem, przejazdy zarówno asfaltem jak i polnymi drogami, ale także nowymi ścieżkami rowerowymi Spiszu i Podhala. Na koniec trochę innych atrakcji jak chociażby nocleg pod opactwem w Tyńcu czy penetracja jurajskich warowni.

Mapka wyjazdu:

Zapraszamy do śledzenia relacji z tych wyjazdów. Na pewno będzie co poczytać i pooglądać.

A co w najbliższym czasie na naszym blogu?

Mimo wszystko mamy nadzieję, że epidemia w końcu odpuści i będziemy mogli wybrać się także gdzieś dalej.

Dlatego tych, których intryguje centralna Bułgaria, niekoniecznie lubiących spędzać czas na czarnomorskich plażach zabierzemy w najciekawsze góry Bułgarii jakimi są Riła i Piryn. 

Spróbujmy wczuć się w atmosferę górskich monastyrów takich jak Monastyr Rylski i Monastyr Rożeński. Pokażemy też jak fajnie spędzić dzień w stolicy Bułgarii Sofii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *