
Wyprawa rowerowa – planowanie cz.I. Dokąd jechać i jak wybrać trasę.
Zaczynamy nowy cykl artykułów, tym razem dotyczących planowania i samodzielnej organizacji wypraw rowerowych. Wiemy, że w sieci istnieje mnóstwo grup dyskusyjnych wspierających się i doradzających w kwestii organizacji wypraw, doboru sprzętu itd. Ostatnimi czasy pojawiło się także kilka poradników dotyczących organizacji wyjazdów.
Nie chcielibyśmy powielać tych treści, chociaż w pewnym zakresie będą one zbieżne z już istniejącymi. Chcemy Wam przedstawić nasze subiektywne doświadczenia, obserwacje, patenty, które nam się sprawdziły oraz te, które mimo zachwalania jakoś się u nas nie przyjęły.
W żaden sposób te poradnikowe artykuły nie wyczerpują tematu. Na pewno wiedzę na temat organizacji wyprawy warto czerpać z kilku źródeł. Mamy nadzieję, że chociaż w ograniczonym zakresie skorzystacie również z naszych porad.
Na początek chcielibyśmy się skupić nad samym wyborem rejonu, w który chcemy jechać jak i rodzaju trasy. Oczywiście każdy ma swoje preferencje i wie co go interesuje, jednak przy pierwszej wyprawie oraz np. zróżnicowanej grupie pod względem kondycyjnym czy też różnie przygotowanej sprzętowo trzeba znaleźć złoty środek.
Dokąd jechać?
Warto sobie zadać pytanie jaki kraj nas interesuje? Czy ma to być Polska, czy też Europa, a może jeszcze coś dalszego? Czy chcemy się przemieszczać od naszego miejsca zamieszkania rowerem, czy też podjechać/podlecieć do miejsca startu pociągiem/samochodem/samolotem? Na jak długo chcemy jechać? Czy teren ma być bardziej płaski, czy góry również wchodzą w rachubę? Czy chcemy spać pod namiotem czy w pensjonatach? Czy ceny odgrywają rolę, czy nie ma to znaczenia?
Jak widzicie zmiennych, pozornie niepowiązanych, które decydują o wyborze celu naszej podróży jest mnóstwo.
Domyślam się, że “starzy wyjadacze wyprawowi” nie będą zainteresowani tym tekstem dlatego skupmy się na osobach, które pierwszy raz wybierają się na wieloetapową wyprawę rowerową.
Jako, że artykuł ma dotyczyć wyboru samego miejsca wyjazdu nie będziemy się skupiać na razie na kwestiach transportowych (o tym w jednym z kolejnych artykułów).
Jak więc to ogarnąć?
Kiedy my planowaliśmy pierwszą wyprawę braliśmy pod uwagę następujące czynniki:
- chcemy zobaczyć coś poza Polską
- ma być ciepło i najlepiej gdyby nie padało
- ma nie być zbyt dużo gór
- koszty nie mogą nas zabić
Wydaje się, że udało nam się zrealizować ten plan w 99%. Ten 1% to niestety kilka dni deszczu, które nas dosięgły. O tym jak nam poszło możecie się przekonać czytając cykl artykułów na temat wyprawy do Chorwacji. Pierwszy z nich w linku poniżej.
Kwestie sanitarne i administracyjne.
W kontekście wyboru kraju wyjazdu jest to dość istotny element. Pomijając kwestię obecnie panującej pandemii przy wyborze docelowego kraju wyjazdu warto się zorientować czy i jakie ewentualnie szczepienia są wymagane lub sugerowane. W tym celu najlepiej udać się do najbliższej przychodni medycyny tropikalnej zarówno na konsultacje jak i samo szczepienie. Nie jest to tani interes, ale warto rozważyć ten krok.
Przychodnie tego typu są zlokalizowane przeważnie w większych miastach. Na przykład we Wrocławiu znajduje się ona przy ul. Oławskiej 14, ale nie tylko.
Musimy w tym momencie mieć na uwadze, iż część szczepionek jest dwu- lub trzy- dawkowa, a odstęp między jedną dawką, a kolejną jest różny. Dlatego nie można tej kwestii zostawiać na ostatnia chwilę.
Do części krajów potrzebne nam będą wizy lub/i dodatkowe pozwolenia wjazdu. Warto zmierzyć się z tym problemem grubo wcześniej przed wyjazdem. Czasami okazuje się, że obostrzenia administracyjne okazują się na tyle skomplikowane i czasochłonne, że po wstępnym rozeznaniu tematu decydujemy się na zmianę docelowego kraju wyjazdu.
Kiedy już zdecydujemy się dokąd jechać przychodzi to co my najbardziej kochamy w planowaniu wyprawy, a mianowicie projektowanie trasy.
Znowu pojawiają się dylematy jak to ogarnąć.
Wiadomo, że każda grupa czy osoba wybierająca się na wyprawę ma różne oczekiwania z nią związane. Część ma ciągoty wybitnie sportowe, dla których sama droga jest celem. Część chciałaby po drodze coś zobaczyć, a jeszcze inna delektować się miejscową kulturą, regionalną kuchnią czy poznawaniem nowych ludzi.
Bardzo trudno jest znaleźć złoty środek przy zróżnicowanych oczekiwaniach uczestników wyjazdu, jednak jest to możliwe do ogarnięcia. W ostateczności, jeśli się nie dogadamy, nasze drogi z niektórymi osobami się rozchodzą i każdy organizuje się samemu.
Odrzućmy jednak skrajne sytuacje i załóżmy, że mamy zgodną co do charakteru wyjazdu grupę, dla której ważna jest zarówno sama droga, atrakcje jak i regionalna kultura.
Droga
Przy planowaniu trasy bardzo istotnym elementem jest skorelowanie zarówno naszej kondycji (mowa tu chociażby o dystansie dziennym), możliwości roweru, ciężaru bagażu, rodzaju ogumienia dostosowanego do różnej nawierzchni oraz samego bezpieczeństwa na drodze.
Dobra kondycja, lekki rower z optymalnymi przełożeniami na pewno pozwoli pokonywać dziennie dłuższe dystanse. Pogorszenie każdego z tych parametrów negatywnie wpływa na pożerane kilometry.
To co dla nas było najistotniejsze przy planowaniu pierwszej wyprawy to bezpieczeństwo jazdy, korzystanie z lokalnych, mało uczęszczanych dróg i ścieżek rowerowych. Kondycję mieliśmy taką jaką mieliśmy, a i nasze rowery z bagażami nie pozwalały notować kilometrowych rekordów. Z resztą nie o to nam chodziło.
W tym miejscu musimy sobie zdawać sprawę, iż zarówno w Polsce jak i poza nią, np. w krajach byłego bloku wschodniego nawierzchnia dróg lokalnych, czy też ścieżek rowerowych pozostawia wiele do życzenia, co wymusza w tym momencie dobór odpowiednich opon lub konieczność przeprojektowania trasy.
Łatwo powiedzieć, ale jak to sprawdzić.
Nie odkryjemy Ameryki, jeśli stwierdzimy, iż pomocny w tym względzie będzie nasz przyjaciel Internet.
W pierwszej kolejności, kiedy wybierzemy sobie dany etap trasy warto go spróbować przejechać na Google Street View. Wiadomo, że widok przedstawiany w komputerze nie do końca może odpowiadać rzeczywistości. Samochody firmy Google fotografują teren raz na jakiś czas, jednak jest to na pewno bardzo dobry materiał poglądowy.
Podążając kursorem za strzałką możemy przejechać interesujący nas fragment trasy, a i zlustrować okolicę pod kątem atrakcji.
Co jednak zrobić kiedy brak jest możliwości podglądu trasy, bo po prostu nie została ona obfotografowana.
Z tą sytuacją można sobie również poradzić. Prawdopodobnie każdy z nas w trakcie jazdy korzysta z szeregu aplikacji, które pozwalają nam się odnaleźć w terenie, czy wręcz korzysta z nawigacji rowerowej.
Wiele z tych aplikacji posiada wersję działającą w przeglądarce internetowej, a część z nich, po zaprojektowaniu trasy, wręcz podaje informacje o rodzaju nawierzchni po jakiej jedziemy.
Na załączonym zrzucie ekranowym po lewej stronie mamy zdefiniowane zarówno rodzaj drogi np. ścieżka, ulica, droga (path, street, road) oraz rodzaj nawierzchni np. nieutwardzona, utwardzona, asfaltowa (unpaved, paved, asphalt).
Dodatkowo na przekroju trasy widać różniące się kolorami, może mało dokładnie, odcinki o różnej nawierzchni drogi.
Nie zalecali byśmy sugerowania się rodzajem nitki drogi zwizualizowanej na mapie, gdyż często droga, która wydaje się dobrze utrzymaną np. wąską asfaltówką jest w rzeczywistości rozjechaną drogą gruntową.
Kolejnym czynnikiem, który wpływa szczególnie na długość dziennych odcinków jazdy jest także kwestia spania. Oczywiście możemy jechać na żywca i nie przejmować się kwestiami noclegowymi, w szczególności kiedy mamy ze sobą cały sprzęt biwakowy. W ostateczności kiedy nie ma możliwości rozbicia się na campingu lub skorzystania z noclegu można rozłożyć się na dziko w jakimś ustronnym miejscu. Warto wówczas zadbać o wodę.
Przy organizacji trasy z uwzględnieniem noclegu na dziko również pomocny jest Internet, jak chociażby portal Grupa Biwakowa, na którym zaznaczone jest wiele miejsc potencjalnie nadających się do noclegu na dziko, zarówno w Polsce jak i na świecie.
Atrakcje – zabytki, rezerwaty przyrody, kulinaria
Przyznam szczerze, że ja osobiście kiedy już zdecyduję dokąd mam zamiar jechać zaczynam planowanie wyjazdu od tego etapu natomiast kwestie trasy mają w tym momencie częściowo drugoplanowy charakter.
Często bywa, że bazując na artykułach w prasie, opiniach znajomych, oglądanych zdjęciach i filmikach w Internecie marzymy żeby odwiedzić tych kilka miejsc, które nas zauroczyły.
Czasami bywa jednak tak, że dane atrakcje znajdują się w jednym kraju, jednak żeby je odwiedzić rowerem wycieczka musiałaby trwać wiele tygodni. Mimo tego części miejsc i tak nie udałoby się jednak odwiedzić.
Jak sobie z tym poradzić? Po raz kolejny pomocne są przepastne zasoby Internetu i umiejętność czytania map.
Naszym sprawdzonym sposobem w tej materii jest wrzucenie w przeglądarce internetowej hasła typu “top 10 atrakcji w …”. Z dużą dozą pewności pojawią się nam opisy wielu ciekawych miejsc, jednak same nazwy i zdjęcia niewiele nam powiedzą w kwestii zaplanowania trasy.
Warto w tym momencie skorzystać z kolejnego narzędzia oferowanego przez firmę Google czyli z Map Google.
Definiując własną mapę możemy na nią nanieść wszystkie interesujące nas miejsca, sprawdzić czy i jak w logiczny sposób poprowadzić przez nie trasę rowerową, może coś dołożyć lub z czegoś zrezygnować.
Dla przykładu przedstawiamy poniżej mapę z najciekawszymi zamkami w Czechach, które wydawały nam się interesujące. Chociażby z tej mapy widać, że zaplanowanie wycieczki rowerowej obejmującej wszystkie atrakcje byłoby dość utrudnione.
Zaopatrzenie, a planowanie trasy.
Jest to czynnik, który również w dużej mierze determinuje przebieg naszej trasy. Oprócz jakości i rodzaju nawierzchni drogi, mijanych atrakcji równie ważne jest zaopatrzenie. W przypadku planowania wyjazdu po Europie nie jest to tak ważna kwestia, jednak pokonując bezdroża Afryki czy Azji warto zgłębić ten temat przed wyjazdem.
Pomocne oczywiście będą (nic odkrywczego) zasoby Internetu, w tym fora podróżnicze. Można również skorzystać z klasycznych map Google, w których istnieje możliwość zdefiniowania rozmieszczenia popularnych sieci handlowych
Planując naszą pierwszą wyprawę do Chorwacji tak właśnie zrobiliśmy. Sprawdziliśmy sklepy, których sieci handlowych są najbardziej popularne w danym kraju i uwzględniliśmy ich rozmieszczenie na trasie przejazdu lub wręcz zmodyfikowaliśmy trasę pod kątem zrobienia większych zakupów.
Mapy
Planując wyjazd, szczególnie zagraniczny stajemy przed problemem poruszania się w terenie oraz potencjalnego błądzenia. Trudno sobie wyobrazić wyjazd w nowe miejsce, nawet po Polsce bez mapy, papierowej lub w telefonie. Najlepiej posiadać oba ich rodzaje.
Temat nawigowania i odnajdywania się w danym miejscu jest bardzo istotny, jednak nie chcielibyśmy się powtarzać w tej materii.
Jakiś czas temu opublikowaliśmy obszerny artykuł na temat map w wersji papierowej, do lektury którego zachęcamy. Link poniżej
Na pewno nie wyczerpuje on wszystkich możliwości jednak w dosyć kompleksowy sposób traktuje temat map.
Co do nawigacji i aplikacji na smartfona ułatwiających poruszanie się w terenie należy stwierdzić, że jest ich całe mnóstwo. Trudno w tym momencie jednoznacznie zdefiniować, która aplikacja jest najlepsza, bo pewnie takiej nie ma.
My osobiście od lat korzystamy z aplikacji mapy.cz, która sprawdziła nam się zarówno w Europie jak i w Afryce, ale to do Was należy wybór.
To na tyle w zakresie wstępnego planowania wyjazdu. W kolejnym odcinku cyklu zaprezentujemy kwestie dojazdu na wyprawę, a w międzyczasie zaprosimy Was na szybki śnieg w okolicy Wrocławia. Miłej lektury.


2 komentarze
Bartek Świderski
Kawał dobrej roboty.
Początkujący z pewnością będą mili dobry materiał do analizy.
admin
Zgadza się. To artykuł głównie z myślą o nich.