Maroko Tour – Dzień 1

Za Nami pierwszy dzień jazdy.

Nie było lekko bo przejechaliśmy 65 km z czego większość pod górę. W pionie zrobiliśmy ok 1000 metrów. W tej chwili znajdujemy się na wysokości około 1500 metrów n.p.m.

Jutro przed Nami taka sama wysokość do pokonania.

Dzień zaczęliśmy od postoju na stacji benzynowej Afriquia, gdzie posililiśmy się przygotowywanym na miejscu wyciskanym sokiem owocowym (banan, kiwi, pomarańcza, awokado). Marokańczycy przygotowują soki owocowe mieszając je z mlekiem albo z sokiem pomarańczowym. Warta polecenia jest sama sieć stacji Afriquia, nawet najmniejsze stacje sa bardzo dobrze wyposażone, w tym nawet w kompresor (co jak się tutaj okazuje nie jest takie oczywiste). Udało Nam się w końcu dopompować koła.

Na kolejnej ze stacji na której postanowiliśmy posilić się lunchem mieliśmy możliwość podziwiać dwupiętrowy transport krów i owiec. Ciekawi mnie do tej pory sposób ich załadowania.

Po drodze wydawało Nam się, że jesteśmy atrakcją turystyczną- kierowcy trąbili na Nas kibicując (co ciekawe trąbi sie również podczas wyprzedzania kogokolwiek). Kibicowały Nam również dzieci, przy czym pod koniec trasy okazało sie jednak że źle „zdiagnozowaliśmy” atrakcję, gdyż ostatnia grupka usilnie próbowała od Nas wyłudzić pieniądze. Jak się okazuje najwyraźniej to one byly atrakcją 😉

W jednej z miejscowości przez które przejeżdżaliśmy postanowiliśmy kupić od lokalnego sprzedawcy pomarańcze prosto z ciężarówki. Spotkanie okazało się przesympatyczne. Najpierw dostaliśmy po pomarańczy do spróbowania, później zakupiliśmy 2,5 kg za 5zł a po zjedzeniu została Nam zaoferowana woda do umycia rąk.


Jutro przed Nami około 110km. Pierwsze 40 podjazdu i kolejne 70 zjazdu, mamy dlatego nadzieję na szybki dojazd mimo dość długiej trasy.

Przejechana trasa:

 

Reklamy

5 thoughts on “Maroko Tour – Dzień 1

  1. Od takiej grupy, w ładnych kolorowych strojach rowerowych, każdy mieszkaniec Afryki chciałby wyłudzić pieniądze 😉

Dodaj komentarz