TRENINGI I WYPRAWY GÓRSKIE
-
Tatry Niżne. Od Prašivej do Kráľovej hoľi.
To już ostatni artykuł traktujący o Tatrach Słowackich, tym razem o Tatrach Niżnych, chociaż niektórzy nie uznają za część Tatr tego masywu górskiego, oddzielonego doliną Wagu od właściwego grzbietu Tatr. Nie nam jednak spierać się z geografami w tej materii.W związku z faktem samej nazwy geograficznej, wysokości tych gór, ich rozległości, szaty roślinnej i zamieszkującej je zwierzyny nie pozostaje nam nic innego jak uznać, że mówimy o Tatrach.Nie będę odkrywczy w zakresie kwestii praktycznych związanych z dojazdem i zakwaterowaniem w stosunku do wcześniejszych artykułów, więc odsyłam Was do ich treści. W zasadzie penetracja Tatr Niżnych możliwa jest z tych samych miejsc co Tatr Wysokich, Tatr Zachodnich oraz Wielkiej Fatry. mamy…
-
Tatry Bielskie, a gdzie to?
Tytuł naszego kolejnego artykułu nie jest bezpodstawny. Dla wszystkich turystycznych, górskich wyjadaczy sprawa jest oczywista. Jednak adresując naszego bloga do szerszego grona odbiorców nie jest już tak różowo. Rozmawiając z wieloma znajomymi, którym topografia Tatr nie jest zbyt dobrze znana, pojawia się wielokrotnie zdziwienie, iż poza Tatrami Zachodnimi i Wysokimi istnieją jeszcze jakieś inne Tatry. Otóż istnieją. Może dlatego, że obszarowo są one najmniejszą jednostka topograficzną spośród Tatr, nie są zauważane jako osobny masyw górski, tym bardziej że zdecydowana większość wydawanych map ujmuje Tatry Bielskie razem z Tatrami Wysokimi. Nie posiadają też one zbyt dużej ilości szlaków turystycznych, co powoduje, iż można je zwiedzić praktycznie w ciągu weekendu lub dosłownie…
-
Jeśli w Tatry to na słowacką stronę.
Ktoś może powiedzieć, a cóż to w Polskie Tatry to nie można? Można, a nawet trzeba. Jednak tytuł artykułu po pierwsze nawiązuje do publikowanego przez nas od jakiegoś czasu cyklu słowackiego, a po drugie wskazuje na region bliski sercu każdego Polaka, jednak nie tak zadeptany i najechany jak polska część Tatr. Wracając jednak do samych Tatr. Można powiedzieć, że napisano o nich chyba już wszystko. Przewodników książkowych jest mnóstwo, mniej lub bardziej szczegółowych, monografii przyrodniczych czy krajoznawczych również, wspomnień mieszkańców, taterników czy zwykłych turystów, a także stron internetowych traktujących o tematyce tatrzańskiej. Dlatego też nasz artykuł nie będzie konkurował z tymi wszystkimi materiałami, a jedynie będzie subiektywną zachęta do odwiedzenia…
-
Przez Góry Choczańskie
Pewnie część z Was zastanawia się, a gdzie to jest? Tatry, Fatra to rozumiem, ale Góry Choczańskie, a w oryginale Chočské vrchy? Rzecz okazuje się dość prosta kiedy przypomnimy sobie przejazd samochodem przez Słowację drogą krajową nr 59 między Dolnym Kubinem, a Ružomberokiem lub trasą kolejową Liptovský Mikuláš – Ružomberok. Wówczas to w pierwszym przypadku po lewej, a w drugim po prawej stronie widoczna jest przez dłuższy czas samotna, potężna góra. To nic innego jak Veľký Choč, najwyższy szczyt całego pasma Gór Choczańskich, od którego zresztą przyjęło ono nazwę i oznaka, że jesteśmy na miejscu. Oczywiście Veľký Choč to nie koniec Gór Choczańskich, ale o tym za chwilę. Sformułowanie przez…
-
Z wizytą u Janosika
Tytuł tego artykułu może niektórych z Was zaskoczyć, ale nie jest przypadkowy. Ktoś może zadać sobie pytanie: Co ma piernik do wiatraka? Co ma Janosik do Małej Fatry, bo to o niej będzie traktował ten post? Ano ma. Postać Janosika została w Polsce spopularyzowana przez wyreżyserowany przez Jerzego Passendorfera serial “Janosik” z nieodżałowaną tytułową rolą Marka Perepeczki. Jednak postać ta nie do końca odpowiada pierwowzorowi, może poza tym że obaj byli zbójnikami. Skąd jednak ten Janosik w Małej Fatrze? Artykuł ten będzie poświęcony w dużej mierze wschodniej części Małej Fatry czyli Fatrze Krywańskiej, a dokładniej górom otaczającym dolinę Vratną. Otóż u wylotu tej doliny leży wieś Terchova, w której właśnie…
-
Wielka Fatra. Czy warto?
Tak jak zagailiśmy kilka dni temu niniejszym postem rozpoczynamy cykl artykułów o górach północnej Słowacji. Na pierwszy ogień postanowiliśmy wziąć Wielką Fatrę, góry nie tak popularne wśród polskich turystów jak Mała Fatra, czy Tatry Słowackie, ale bardzo ciekawe, szczególnie pod kątem krajobrazowym. Ktoś może powiedzieć: Jak to Wielka Fatra? Przecież Mała Fatra jest wyższa. Nie wiem dokładnie jaka jest etymologia nazw obydwu pasm, pozostaje jedynie wywnioskować, iż Wielka Fatra, mimo że niższa (najwyższy szczyt to Ostredok 1592 m) jest jednak rozleglejsza od Małej Fatry (najwyższy szczyt to Wielki Krywań 1709 m). Planując wyjazd w Wielką Fatrę warto się na wstępie zastanowić, co chcemy zobaczyć i jaką formę zwiedzania tych gór…
-
Północna Słowacja – wstęp.
Byliście kiedyś na północnej Słowacji? Pewnie tak. Dla tych, którzy jednak nie byli, a chcieliby się tam wybrać przygotowujemy właśnie, po kilkudniowym pobycie na Słowacji, cykl artykułów poświęconych tej cudownej krainie. Zabierzemy Was poczynając od zachodu w Wielką i Małą Fatrę, Góry Choczańskie, Tatry Zachodnie, Wysokie i Niskie, kończąc w Słowackim Raju. Opowiemy też o najlepszym środku lokomocji pod Słowackimi Tatrami Wysokimi, czyli kolejce tatrzańskiej. To już wkrótce, a na początek kilka zdjęć na zachętę.
-
Po ukraińskiej stronie Bieszczad
Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie zachęcił Was również do czegoś niekonwencjonalnego. Tym razem chciałbym dodać do całego wcześniejszego materiału nasze wspominki z kilkudniowego wypadu w Bieszczady Ukraińskie oraz należące do Bieszczad Lesistych Beskidy Skolskie. Wyjazd ten był planowany przez kilka miesięcy poczynając od wynajęcia busa, który miał nas zawieźć z Ustrzyk Dolnych do Majdana, a następnie przywieźć z Użoka z powrotem, po rezerwację noclegów po polskiej stronie na „zakontraktowaniu” ekipy kończąc. Doświadczenia tego wyjazdu pokazały, że szczególnie z tą grupą nie poszło nam zbyt dobrze. Część osób się wykruszyła, a dodatkowy zaciąg ludzi nie do końca wpasował się w naszą „kamandę”, ale jakoś daliśmy radę. Celem nadrzędnym tego wyjazdu…
-
Morzem traw wędrowanie
Bieszczady niechybnie pod względem historycznym, czy też ogólnie krajoznawczym stanowią magnes przyciągający całe rodziny z Polski i nie tylko. Nie należy jednak zapominać, iż są to także góry, które przede wszystkim są eksplorowane w sposób aktywny. Zarówno ukształtowanie i położenie najciekawszych, połoninnych rejonów Bieszczadów, jak i stosunkowo łatwe podejścia zachęcają do łażenia po górach. Podobnie jest w przypadku turystów rowerowych, o czym poniżej. Przez Połoniny. Wielu turystów górskich wybierając się w Bieszczady myśli tylko i wyłącznie o schodzeniu połonin. Okrętują się W Ustrzykach Górnych, Wetlinie bądź Wołosatem. Mimo, że Bieszczady Lesiste są również interesujące, jak chociażby pasma Otrytu, Żukowa, Magury Stuposiańskiej czy Chryszczatej oni biorą za cel połoniny. W sumie…
-
U źródeł Białej Lądeckiej
Trochę po czasie, ale w końcu udało nam się wypuścić kolejnego posta nawiązującego do minionych majówek. Może to dość późno, ale gdybyśmy go opublikowali wcześniej pewnie byście o nim już dawno zapomnieli, a tak zbliża się kolejny weekend i warto, po mamy nadzieję ciekawej lekturze wyskoczyć za miasto, chociażby w opisywany rejon Gór Bialskich. Jeszcze do niedawna Góry Bialskie, a szczególnie tzw. “Worek Bialski” były opisywane jako najdziksze pasmo polskich Sudetów, a nawet zyskały sobie miano “Sudeckich Bieszczadów”. Doskonale pamiętam ten rejon z początku lat 80-tych minionego wieku, gdzie naprawdę diabeł mówił dobranoc. Dwa szlaki turystyczne na krzyż, baza noclegowa ograniczona jedynie do schroniska studenckiego wrocławskiego Almaturu – “Chatki Cyborga”.…