REGIONY
- OKOŁOTREKKINGOWO, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, TRENINGI I WYPRAWY GÓRSKIE, UKRAINA, Z PAMIĘTNIKA KIEROWNIKA- WSPOMINKI NIEROWEROWE
Gorgany na dwa razy
Na kolejną wyrypę z cyklu „Z pamiętnika kierownika” chcieliśmy Was zabrać w nie tak odległy czas, bo sprzed 15 lat, w kolejny masyw Karpat Ukraińskich, tym razem w Gorgany. O pięknie Bieszczad Ukraińskich i Czarnohory pisaliśmy już we wcześniejszych wpisach tj. Po ukraińskiej stronie Bieszczad i Gdzie szum Prutu, Czeremoszu Hucułom przygrywa…, do lektury których zachęcamy, natomiast bieżący post traktuje o Gorganach, ostatnim wielkim masywie Karpat Ukraińskich, uznawanym przez niektórych za najdziksze góry Europy. Czy tak jest naprawdę musicie się sami przekonać, a my postaramy się tylko trochę w tym pomóc. Nasza przygoda z Gorganami zaczęła się z małym falstartem. W lipcu 2003 roku postanowiliśmy rozpocząć eksplorację tych majestatycznych gór…
- CZECHY, DOLNY ŚLĄSK, MAŁOPOLSKA, NIEMCY, OKOŁOROWEROWO, OKOŁOTREKKINGOWO, PLANY ROWEROWE, PLANY TREKKINGOWE, POLSKA, REGIONY, SŁOWACJA, SPORT I PODRÓŻE
Plany 2020
Początek roku 2020 za nami, więc najwyższy czas zdradzić plany jakie mamy na niego. Niestety nie zapowiada się on tak spektakularnie jak poprzedni, nie będzie w nim żadnej długodystansowej wyprawy, ale na pewno nie będziemy się nudzić. Poza krótkimi wyjazdami w trakcie weekendów w okolicach Wrocławia i Dolnego Śląska powracamy do planów, których nie udało nam się zrealizować w latach poprzednich, głównie przez wypadki drogowe części naszej ekipy oraz względy rodzinne. Jednak mamy nadzieję, że ten rok będzie szczęśliwszy, tym bardziej, że nie są to jakieś wielkie eskapady. Planując w tym momencie stosujemy tzw. zasadę ostrożnościową. Co się uda to się uda, a może będzie coś więcej? Jeżeli te plany…
-
Marianna Orańska i jej rezydencja w Kamieńcu Ząbkowickim.
Czy warto wybrać się na zamek w Kamieńcu Ząbkowickim? Oczywiście zwiedzanie zamków, muzeów, galerii itp. jest kwestią gustu, a jak wszyscy wiedzą z gustami się nie dyskutuje, jednak odpowiadając na to pytanie stanowczo należy stwierdzić, że tak. Warto. My odwiedziliśmy zamek w Kamieńcu Ząbkowickim w pewnym sensie przy okazji, jeszcze w październiku zeszłego roku porządkując rodzinne groby na cmentarzu w Kłodzku, przed dniem Wszystkich Świętych. Wyrobiliśmy się dość szybko, a że pogoda była przepiękna postanowiliśmy w drodze powrotnej do Wrocławia zatrzymać się na wspomnianym powyżej zamku. Była to nasza kolejna wizyta w tym miejscu i na pewno nie ostatnia. Jak żesz zmienił się zamek i jego otoczenie w ciągu ostatnich…
-
Szlakiem Orlich Gniazd
Ostatnie dni października tego roku przez wielu będą zapamiętane jako jedne z cieplejszych i bardziej słonecznych w kilku ostatnich latach. Aż żal byłoby nie wykorzystać ich do dłuższych lub krótszych wycieczek. Ostatnie dni października tego roku przez wielu będą zapamiętane jako jedne z cieplejszych i bardziej słonecznych w kilku ostatnich latach. Nie inaczej stało się w naszym przypadku. Postanowiliśmy w związku z tym odwiedzić Jurę Krakowsko – Częstochowską, do czego przymierzaliśmy się od dawna, ale zawsze było jakoś nie po drodze, pojawiały się propozycje innych mniej czy bardziej atrakcyjnych wyjazdów, ale w końcu się udało. Od razu po rozpoczęciu wycieczki, odwiedzeniu pierwszych kilku miejsc nasunęło się pytanie: Dlaczego tak późno…
- CZECHY, OKOŁOROWEROWO, OKOŁOTREKKINGOWO, POLSKA, SPORT I PODRÓŻE, TRENINGI I WYPRAWY GÓRSKIE, TRENINGI ROWEROWE
Z plecakiem i/lub rowerem po Hrubym Jeseniku
Kończą się już wprawdzie wakacje, jednak pozostały jeszcze niecałe dwa tygodnie laby oraz dwa prawdopodobnie słoneczne i ciepłe weekendy zanim zacznie się wrzesień. W związku z tym chciałem zachęcić wszystkich do odwiedzenia jednego z wyższych pasm górskich w Sudetach, położonego praktycznie w całości za czeską granicą, czyli Hrubego Jesenika.Przez długie lata masyw ten był oględnie mówiąc niedostępny dla polskiego turysty, chociaż z rejonu Nysy czy Głuchołaz jest do niego bardzo blisko. Hruby Jesenik jest najwyższym pasmem Sudetów Wschodnich z dominującym nad resztą szczytem Pradziada (1 491 m npm) z charakterystyczną wieżą telewizyjną widzianą z dość daleka, z polskich Sudetów również. Warto w tym miejscu dodać, że zarówno szczyt Pradziada, jak…
- CZECHY, DOLNY ŚLĄSK, GÓRY STOŁOWE, KOTLINA KŁODZKA, OKOŁOROWEROWO, POLSKA, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, TRENINGI ROWEROWE
Przez granice, czyli w Górach Stołowych rowerowo.
Większość turystów przyjeżdżających w Góry Stołowe koncentruje się na zwiedzaniu ich głównych atrakcji, zarówno po polskiej, jak i czeskiej stronie masywu, organizując dłuższe lub krótsze wycieczki piesze lub po prostu podjeżdżając samochodem, zaliczając daną górę lub labirynt skalny i jadąc dalej. Jednakże oprócz atrakcji związanych z turystyką pieszą należy nadmienić, iż Góry Stołowe, oraz ich pobliskie otoczenie są również bardzo wdzięcznym terenem do jazdy rowerem. Zmienność krajobrazu, niezbyt męczące podjazdy oraz przyjemne zjazdy powodują, że można te góry zwiedzić w odmienny sposób, trafić w kilka miejsc, które leżą poza tradycyjnymi szlakami turystycznymi, zaliczyć kilka mniej „topowych” atrakcji. Właśnie taką wycieczkę odbyliśmy niedawno startując rowerami z Boguszowa – Gorców i kończąc…
- OKOŁOTREKKINGOWO, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, TOP, TRENINGI I WYPRAWY GÓRSKIE, UKRAINA, Z PAMIĘTNIKA KIEROWNIKA- WSPOMINKI NIEROWEROWE
Gdzie szum Prutu, Czeremoszu Hucułom przygrywa…
Minęło prawie 20 lat od chwili, kiedy pierwszy raz zawitaliśmy w Karpaty Ukraińskie. Nieosiągalne marzenie studenckie, kiedy to w latach 80-tych minionego stulecia przepisywaliśmy przedwojenny przewodnik po Karpatach Wschodnich nie myśląc o tym, że kiedykolwiek uda nam się w nie pojechać. A jednak marzenia się spełniają i do wspomnień z tego spełnienia marzeń chciałem Was dzisiaj zaprosić. Jako, że był to dla nas na ówczesne czasy kierunek dość egzotyczny prawie rok zajęło nam zbieranie informacji na temat możliwości dojazdu i powrotu, noclegów, szlaków turystycznych, kompletowanie map czy też przewodników. A nie było łatwo. Internet dopiero raczkował, chociaż i tak udało nam się przeczytać opisy kilku wypraw w rejon Czarnohory i…
-
Szlakiem cerkwi Gór Słonnych.
Nieodłącznym punktem programu każdego naszego pobytu w Bieszczadach jest objazdówka po miejscowych cerkwiach, o czym mogliście się przekonać chociażby z lektury jednego z naszych wcześniejszych postów Między cerkwią a kirkutem. Tak było i tym razem, kiedy to postanowiliśmy odwiedzić kilka cerkwi położonych w Górach Sanocko – Turczańskich, a konkretnie w Górach Słonnych. Po kilku poprzednich wizytach w Bieszczadach wydawało nam się, że wszystkie z nich zobaczyliśmy, jednak okazało się, że i tym razem odwiedzimy kilka cerkwi po raz pierwszy i nie jest to koniec. Plonem naszego wyjazdu był również zakup mapy “Zabytkowe cerkwie południowo – wschodniej Polski”, więc na pewno jeszcze kilka fotorelacji z cerkiewnych wojaży zamieścimy na naszym blogu.…
-
Maroko. Miesiąc po powrocie.
Minął ponad miesiąc od momentu naszego powrotu z Maroka. Emocje wybrzmiały, szereg spotkań z opowieściami “na gorąco” zaliczone, wizyta w Radiu RAM również, artykuł do Bikeboard-a gotowy (mam nadzieję, że niedługo będziecie mogli go przeczytać), jednak nadal przy kontaktach z ludźmi, z którymi nie widujemy się na co dzień pada sakramentalne “Jak było?” lub “A co byście poradzili, gdybym to ja chciał/a jechać?”. Właśnie, jak było? Już na spokojnie, po przeanalizowaniu wszystkich pozytywów i negatywów, kiedy adrenalina opadła, a rowery, przynajmniej niektórych z nas, zaczął pokrywać kurz możemy podzielić się garścią informacji praktycznych zebranych osobiście na miejscu oraz przed wyjazdem. Planowanie wyjazdu. Nieodłącznym elementem wyprawy, takiej jak nasza jest solidne…
-
Maroko Tour- Dni 23- 28
Za Nami ostatnie dni podróży. Dni 23 i 24 upłynęły Nam szybko na dojeździe do Malagi. Przez te 2 dni z niewielkimi wyjątkami nasza trasa prowadziła przy drodze szybkiego ruchu N-7 w związku z czym widoki nie były powalające. Czasem śladem ścieżki rowerowej zajeżdżaliśmy na chwilę do nadmorskich miasteczek. 23 dnia po przejechaniu 37 km dotarliśmy do spokojnej, malowniczej Marbelli, gdzie nocowaliśmy w hosteliku położonym zaraz przy starówce. W związku z faktem, że przyjechaliśmy na miejsce bardzo wcześnie zwiedziliśmy dość dokładnie starówkę, zjedliśmy obiad, kupiliśmy pamiątki, pomoczyliśmy nogi w morzu i zjedliśmy przepyszne tapas. Kolejnego dnia czekała Nas trasa 46km, którą również przejechaliśmy w bardzo szybkim tempie, dojeżdżając do Naszego…