Majówkę czas zacząć

No comments

Po okresie dość długiej, chociaż nie do końca intensywnej zimy (za wyjątkiem kilku tygodni na przełomie lutego i marca) nastała wiosna, a wraz z nią czas na realizację planów, obietnic poczynionych przy sylwestrowym stole typu: “Na wiosnę biorę się za siebie”, “Od nowego roku koniec z tym, trzeba zrzucić kilka kilogramów” itp.

Tak się składa, że nadarza się ku temu bardzo dobra okazja, a mianowicie zbliżająca się majówka, w trakcie której przy dobrej organizacji i trzech dniach urlopu możemy zaznać, aż dziewięciu dni laby.

Z tą labą to może nie tak do końca, gdyż chcielibyśmy zachęcić wszystkich naszych czytelników jednak do czynnego wypoczynku, nie tylko przy grillu, ale także na dwóch kółkach.

Tym razem chcielibyśmy Wam zaproponować kilka wycieczek rowerowych w Kotlinie Kłodzkiej oraz jej bezpośrednim otoczeniu u naszych południowych sąsiadów.

0.jpg
Piszkowice

Jak dojechać

Możliwości dojazdu w Kotlinę Kłodzką z rowerem jest kilka.

Pierwszą z nich jest kolej. Kotlina Kłodzka jest dość dobrze skomunikowana kolejowo z Wrocławiem, z którego biegnie kilka linii kolejowych w jej kierunku.

Pociągi w ten rejon odjeżdżają ze stacji Wrocław Główny praktycznie co kilkadziesiąt minut i umożliwiają dotarcie do szeregu miejscowości na trasach: Wrocław – Kłodzko – Międzylesie, Wrocław – Kłodzko – Kudowa Zdrój, Wrocław – Wałbrzych – Kłodzko.

Ceny biletów są przystępne, a w związku z faktem, iż zdecydowana większość połączeń obsługiwana jest przez Koleje Dolnośląskie cena za bilet zryczałtowany za rower wynosi tylko 2 zł.

Innym sposobem dojazdu, jest podróż własnym samochodem wyposażonym w bagażnik rowerowy. Ten sposób dotarcia może być nieco droższy, chyba że w samochodzie jest nas większa ilość osób, jednakże umożliwia start i metę naszej wycieczki w dowolnym miejscu Kotliny Kłodzkiej, niekoniecznie w bezpośrednim położeniu stacji czy przystanków kolejowych.

My najczęściej korzystamy z pierwszego sposobu dojazdu, ale każdy ma swoje preferencje i na pewno znajdzie zarówno plusy jak i minusy obu tych form dotarcia w Kotlinę Kłodzką.

Gdzie spać i co jeść.

Możliwości noclegów oraz punktów gastronomicznych wszelkiej maści jest w Kotlinie Kłodzkiej co nie miara. Każdy może sobie wybrać standard obiektu, atrakcyjność położenia, rodzaj usług dodatkowych oferowanych przez hotel/pensjonat. Nie należy jedynie rezerwacji noclegów odkładać na ostatnią chwilę, gdyż jak pokazuje doświadczenie te najciekawsze miejsca mogą być już wykupione.

Możliwości rezerwacji jest też kilka. Można bezpośrednio dzwonić do obiektów czy też dokonywać rezerwacji on-line.

1.jpg
Pensjonat Monte Neve

Jedną z takich możliwości jest skorzystanie z serwisu Booking.com, do którego możecie się zalogować z poziomu naszego bloga, do czego, gorąco zachęcamy. Nic Was to dodatkowo nie kosztuje, a nam pozwala na pokrycie części kosztów związanych z utrzymaniem bloga.

Co można zobaczyć w Kotlinie Kłodzkiej

Atrakcje turystyczne Kotliny Kłodzkiej są znane chyba większości Polaków, a także turystów z całego świata. Trudno w tym miejscu opisywać je wszystkie. Niewątpliwie jednym z magnesów przyciągających turystów są otaczające Kotlinę Kłodzką góry, wśród których najczęściej obleganymi miejscami są: labirynty skalne Szczelińca Wielkiego i Błędnych Skał, rejon Śnieżnika wraz z kolejką górską na Czarną Górę, Wielka Sowa, szereg wież widokowych położonych na takich szczytach jak wspomniana wcześniej Wielka Sowa, Borówkowa, Czernica, Trójmorski Wierch itd.

Inną atrakcją Kotliny Kłodzkiej są niewątpliwie uzdrowiska, znane od wieków, takie jak Kudowa Zdrój, Duszniki Zdrój, Polanica Zdrój, Lądek Zdrój oraz stacja klimatyczna Międzygórze.

Atrakcją samą w sobie jest oczywiście Kłodzko, z licznymi zabytkami takimi jak chociażby górująca nad miastem Twierdza Kłodzka, czy też kłodzki “Most Karola” przy ul. Wita Stwosza. Całość dopełniona jest szeregiem zabytkowych kościołów i kamienic.

Ciekawych zabytków na terenie Kotliny Kłodzkiej jest sporo. Warto między innymi dotrzeć do zabytkowej papierni w Dusznikach Zdroju, Bystrzycy Kłodzkiej – śląskiego Carcassonne – z jednym z lepiej zachowanych zespołów murów obronnych w Polsce czy też do maleńkiej wsi Kamieńczyk, w której tuż przy czeskiej granicy znajduje się jeden z czterech położonych na Ziemi Kłodzkiej drewnianych kościołów.

2.jpg
Drewniany kościół w Kamieńczyku

A co można robić w Kotlinie Kłodzkiej z rowerami?

W tym miejscu dochodzimy do sedna sprawy. Gdzie jechać? Jakie wybrać trasy, górskie czy szosowe? Czy jechać kilka dni z sakwami, czy zorganizować wyjazd bazowy?

W zasadzie nie sposób odpowiedzieć jednoznacznie na te pytania.

Kotlina Kłodzka posiada bardzo dużą sieć szlaków rowerowych zarówno szosowych jak i biegnących w bardziej wymagającym terenie, głównie dla rowerów MTB. Trasy górskie są dość dobrze utrzymane oraz czytelnie oznakowane. Szosy natomiast mają zróżnicowaną nawierzchnię, od fantastycznych asfaltów, na świeżo wyremontowanych drogach po drogi, gdzie asfalt trzyma się tylko miejscowo, a ilość dziur jest tak duża jak w szwajcarskim serze.

Jest jednak jedna cecha, która łączy te trasy, zarówno górskie jak i szosowe – przepiękne widoki, mniej lub bardziej ciężkie podjazdy i fantastyczne zjazdy czy też bliskość przyrody na wyciągnięcie ręki

Proponowane wycieczki (przejechane osobiście)

  1. Głuszyca – Broumov – Radków – Wambierzyce – Polanica Zdrój – Kłodzko
3.jpg
Szczeliniec Wielki widziany z drogi Radków – Wambierzyce

 

Trasa bardzo ciekawa widokowo, jak zresztą wszystkie pozostałe, obfitująca w kilka godnych uwagi podjazdów, ale też zjazdów, na których czoło wysuwa się podjazd z Głuszycy do granicy państwowej oraz z Bozanova również do granicy, a następnie do Radkowa.

Widokowo interesujący jest odcinek trasy między Radkowem, a Wambierzycami z przepiękną panoramą Szczelińca Wielkiego oraz pasma Koruny po czeskiej stronie Gór Stołowych. Dłuższy postój warto zaplanować w parku zdrojowym w Polanicy Zdrój, w jednej z tamtejszych kawiarenek. Z Polanicy Zdrój sugerujemy przejechać do Kłodzka mniej uczęszczaną drogą przez Stary Wielisław, gdzie przy wyjeździe ze wsi, przy torach kolejowych znajduje się mauzoleum upamiętniające śmierć ostatniego Piasta z linii ziębickiej Jana Ziębickiego, który poległ 27 grudnia 1428 w bitwie pod Starym Wielisławiem stoczonej z wojskami husyckimi. jan Ziębicki znany był także z innej postawy, a mianowicie brał czynny udział w Bitwie pod Grunwaldem. Problem polega jednak na tym, że walczył po stronie wojsk krzyżackich.

Długość trasy ok. 55 km, cza przejazdu nie licząc przerw ok. 5 godzin.

Mapa trasy

2. Lewin Kłodzki – Olešnice v Orlických horách – Sedloňov – Deštné v Orlických horách – Masarykova chata – Orlické Záhoří – Mostowice – Przełęcz Spalona – Bystrzyca Kłodzka

 

 

4.jpg
Droga z Lewina Kłodzkiego w kierunku granicy

Podobnie jak poprzednio przepiękna trasa pod względem widokowym. Do Lewina Kłodzkiego warto dojechać pociągiem, gdyż trasa kolejowa z Kłodzka do Lewina Kłodzkiego jest atrakcyjna sama w sobie.

Trasa o bardzo dobrej nawierzchni asfaltowej praktycznie od Lewina Kłodzkiego, aż do Przełęczy Spalona. Na odcinku Przełęcz Spalona – Bystrzyca mogą być utrudnienia w ruchu ze względu na remont drogi.

5.jpg
Charakterystyczna sudecka chata z Olešnic v Orlických horách

Trasa dla wytrawnych kolarzy ze względu na szereg krótkich, ale dość wyczerpujacych podjazdów, między innymi z miejscowości Kocioł do Olešnic v Orlických horách, czy też z Olešnic v Orlických horách do Sedloňova, ale przede wszystkim ze względu na bardzo długi i dość ciężki podjazd z Deštné do Masarykovej chata. Nagrodą za ten ostatni podjazd mogą być przepyszne knedliki serwowane w Masarykovej chacie i kuflowa Kofola.

6.jpg
Masarykova chata

Poza tym niezapomnianych wrażeń dostarcza niesamowity zjazd z Masarykovej chaty do Orlického Záhoří. Na pyszną kawę i knedle z Jagodami warto się zatrzymać w schronisku na Przełęczy Spalona.

Długość trasy ok. 50 km, cza przejazdu nie licząc przerw ok. 4 godzin.

Mapa trasy

  1. Międzylesie – Kamieńczyk – Kraliky – Stare Mesto – Stronie Śląskie

 

7.jpg
Na granicy powyżej Kamieńczyka

Trasa rozpoczyna się generalnie jednym z dwóch bardzo ciężkich podjazdów, a mianowicie z Kamieńczyka do granicy państwa. Drugim podjazdem odciskającym piętno na naszych nogach jest podjazd ze Starego Mesta na Przełęcz Płoszczyna.

8.jpg
W Starym Meste

Nagrodą za te podjazdy są niesamowite zjazdy. W pierwszym przypadku do Mladkova, natomiast w drugim do Bolesławowa. Ciekawie przebiega także droga pomiędzy Kralikami, a Hanušovicami, prowadząca lekko z góry doliną rzeki Morawy.

9.jpg
Na Przełęczy Płoszczyna

Przemierzając tą trasę warto zajrzeć do wspomnianego wcześniej kościółka w Kamieńczyku.

Jeżeli czas nas nie goni, a chcielibyśmy zostać w okolicy Stronia Śląskiego na noc zachęcamy do skorzystania z noclegu w pensjonacie Państwa Prętkich Monte Neve. W pensjonacie panuje wspaniała atmosfera kreowana przez właścicieli, a jej dopełnieniem jest serwowana w pensjonacie kuchnia.

Długość trasy ok. 66 km, cza przejazdu nie licząc przerw ok. 5 godzin.

Mapa trasy

  1. Kłodzko – Jaszkowa Górna – Złoty Stok – Javornik – Przełęcz Lądecka – Lądek Zdrój

 

10.jpg
Gdzieś na Kolonii Gaj

Kolejna interesująca trasy. Odcinek z Kłodzka do Złotego Stoku zalecamy przejechać boczną drogą przez Jaszkową Górną, a następnie mimo krótkiego, ale bardzo ostrego podjazdu na Kolonii Gaj doprowadzającą na Przełęcz Kłodzką. Odcinek od podjazdu na Kolonię Gaj do Przełęczy Kłodzkiej oferuje przepiękne widoki całej Ziemi Kłodzkiej. Warto się trochę zmęczyć, żeby je zobaczyć.

11.jpg
Zamek w Javorniku

Pozostała część trasy jest również bardzo ciekawa, a szczegółowo została przez nas opisana na naszym blogu w poście “Po dwóch stronach Gór Złotych, czyli z Polski na chwilę do Czech i z powrotem”.

12.jpg
Widoki z Przełęczy Lądeckiej

Długość trasy ok. 50 km, cza przejazdu nie licząc przerw ok. 4,5 godzin.

Mapa trasy

  1. Kłodzko – Żelazno – Romanowo – Nowy Waliszów – Idzików – Przełęcz Puchaczówka – Stronie Śląskie.

 

13.jpg
Buki z okolic Idzikowa

Ostatnia z proponowanych tras jest nie mniej atrakcyjna od wcześniejszych. Również obfitująca w szereg krótszych podjazdów oraz jeden naprawdę ciężki z Idzikowa na Przełęcz Puchaczówkę.

Całość trasy biegnie dość dobrym asfaltem bez większych dziur. W celu uniknięcia zbyt dużego ruchu samochodowego sugeruje się dojazd do Żelazna przez Krosnowice.

W samym Żelaźnie warto poświęcić chwilę na odwiedzenie gotyckiej wieży rycerskiej (jednej z dwóch na Dolnym Śląsku. Druga znajduje się w Siedlęcinie koło Jeleniej Góry).

14.jpg
Na Przełęczy Puchaczówka

Niezaprzeczalnie największą atrakcją dnia jest zjazd z Przełęczy Puchaczówka do Stronia Śląskiego.

Długość trasy ok. 42 km, cza przejazdu nie licząc przerw ok. 4 godzin.

Mapa trasy

Zaprezentowane trasy to tylko nasze propozycje, które można zrealizować samemu również poprzez wszelkie modyfikacje, zarówno pod kątem trudności jak i długości tras.

mamy nadzieję, że ten post będzie mimo wszystko przyczynkiem do odwiedzenia Kotliny Kłodzkiej, w zbliżającym się weekendzie majowym lub w późniejszym terminie.

Osoby, którym uda się wyjechać w Kotlinę Kłodzką na mniejszą czy większą wycieczkę rowerową prosimy o komentarze, podzielenie się wrażeniami, szczególnie w zakresie przydatności omawianego wpisu.

Dodaj komentarz