- BAŁKANY, BAŁKANY 2022, BOŚNIA I HERCEGOWINA, CZARNOGÓRA, OKOŁOROWEROWO, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, WYPRAWY
Serpentynami i tunelami Durmitoru – Dzień V wyprawy.
Na tą chwilę czekaliśmy pełni nadziei. Miał to być jeden z najbardziej atrakcyjnych dni jazdy całej wyprawy, chociaż wyzwanie było dosyć spore. Nie zawiedliśmy się. Zarówno pogoda, jak i atrakcje terenowe sprawiły, że na pewno będziemy go długo pamiętać. Zastanawialiśmy się jak nam pójdzie, gdyż mieliśmy do przejechania dwie, najwyżej położone przełęcze wyjazdu zlokalizowane na wysokości 1908 m n.p.m. i 1854 m n.p.m., a startowaliśmy z około 1500 m n.p.m. Z początku obawialiśmy się tej drogi, gdyż prognozy pogodowe znowu się pogarszały. Jednak jak to bywa z prognozami tym razem się nie sprawdziły. Cały czas towarzyszyła nam bezdeszczowa aura i gdyby nie porywisty, zimny wiatr byłoby idealnie. Po dość sprawnym…
-
Przez granice w stronę Czarnogóry – Dzień II wyprawy.
Po dość kiepsko przespanej nocy, przynajmniej jeśli chodzi o mnie zaczęliśmy się krzątać po naszym pustym campingu gdzieś około 6:00. Ktoś pierwszy otworzył zamek namiotu, coś spadło ze stołu na betonową podłogę, ktoś ruszył w kierunku łazienki po zroszonej nocą trawie. Nie spieszyliśmy się zbytnio, gdyż nasze namioty mimo braku deszczu były mokre i trzeba je było trochę wysuszyć. Pomału przygotowywaliśmy śniadanie, pakowaliśmy sakwy i szykowaliśmy się do drogi. Trochę się obawialiśmy czy ktoś nas mimo wszystko nie przyskrzyni na campingu za nielegalne wejście. Po tych wszystkich ceremoniach wstępnych na trasę udało nam się wyjechać ok. 9:00, a pierwsze ruchy korbą zaprowadziły nas w stronę miniętej w dniu poprzednim stacji…
-
Nowy Sad lipą pachnący czyli witajcie Bałkany – prolog.
Tytuł zobowiązuje, ale o tym za chwilę. Zanim nasz zmysł zapachu został połechtany musiało się wydarzyć coś wcześniej, jak chociażby planowanie wyprawy czy dojazd na miejsce, ale wszystko po kolei. Po stosunkowo krótkich przygotowaniach, bo zaledwie trzymiesięcznych, udało nam się zmontować trzyosobową ekipę na w zasadzie górski przejazd po Bałkanach, ekipę wydawałoby się przypadkową, bo w tym składzie (Mariusz, Wojtek, Paweł) jechaliśmy po raz pierwszy, ale czasem w przypadkowości tkwi sukces. Był to swoisty substytut w stosunku do przełożonej ze względów bezpieczeństwa wyprawy w Pamir, w który nie wiem czy w ogóle się wybierzemy. Wiadomości z tego rejonu nie napawają optymizmem, szczególnie pod kątem bezpieczeństwa. Ale do rzeczy. Ruszamy z…
-
Rowerem dookoła Tatr – ponowny objazd.
Po blisko dwóch latach postanowiliśmy ponownie objechać Tatry rowerem. W nieco zmienionym składzie, dlatego dla części osób był to debiut, z wizytą w innych miejscach (np. w Opactwie Benedyktynów w Tyńcu), jednak z zachowaniem całości trasy sprzed dwóch lat. Co się jeszcze nie zmieniło? Piękno krajobrazu na całej długości trasy. Co było nowością? Ośnieżone szczyty Tatr, gdyż wcześniejszy wyjazd odbył się późnym latem. Dlatego też artykuł ten nie będzie obejmował większych opisów. Całość trasy, wraz z mapką przejazdu, została już dość dokładnie przedstawiona w artykule Tour de Tatra, czyli wokół Tatr rowerem w tę i nazad, do którego przeczytania serdecznie zachęcamy. Tym razem przygotowaliśmy jedną wielką galerię zdjęć oraz przeglądowy…
- DOLNY ŚLĄSK, GÓRY STOŁOWE, GÓRY SUCHE, GÓRY ZŁOTE, KOTLINA JELENIOGÓRSKA, KOTLINA KŁODZKA, MASYW ŚNIEŻNIKA, OKOŁOROWEROWO, POLSKA, REGIONY, RUDAWY JANOWICKIE, SPORT I PODRÓŻE, TOP, WARTO ZOBACZYĆ
Sudecka wyrypa rowerowa. W cztery dni z Jeleniej Góry do Kamieńca Ząbkowickiego.
Przygotowując się do przyszłorocznej wyprawy w Pamir, wobec ustępującej powoli pandemii udało nam się zorganizować kilkudniowy przejazd przez Sudety, w Jeleniej Górze zaczynając, na Kamieńcu Ząbkowickim kończąc (niektórzy dojechali nawet do Brzegu). Wyjazd okazał się bardzo interesujący zarówno pod względem krajobrazowym, zaplanowanych tras jak i towarzyskim, gdyż po raz pierwszy jechaliśmy w tak licznej, ośmioosobowej grupie. Początkowo mieliśmy powtórzyć zeszłoroczny objazd Tatr, jednak obostrzenia pandemiczne jakie obowiązywały na Słowacji w dniu wyjazdu uniemożliwiły ten plan. Pozostało nam uderzyć w nasze rodzime Sudety. Jak się okazało równie atrakcyjne, a jeśli chodzi o skalę trudności przejechanej trasy nawet trudniejsze niż okołotatrzański tour. Ale od początku. Dzień I. Doliną Bobru i przez Góry…
-
Plany, plany, plany …
Wielkimi krokami nadchodzi wiosna, więc najwyższy czas na zaplanowanie tegorocznych wyjazdów. Na pewno biorąc pod uwagę sytuację epidemiologiczną w tym roku skupimy się na wyjazdach krajowych, zarówno pod kątem krajoznawczym, na tzw. leniwca jak i pod kątem rowerowym. Mimo, że w kraju to na pewno nie będzie nudno, mogę zapewnić. Wbrew pozorom epidemia może spowodować, że odwiedzimy bardzo ciekawe miejsca w Polsce, w które pewnie tak szybko byśmy nie trafili gdyby nie ograniczenia związane z wyjazdami zagranicznymi. Przechodząc jednak do szczegółów. Jeśli chodzi o główny, tegoroczny wyjazd krajoznawczy to na pewno zawitamy na wschód. Nie zdecydowaliśmy jeszcze czy będzie to rejon rozciągający się między Augustowem i Białowieżą, czy raczej okolice…
-
Tour de Tatra, czyli wokół Tatr rowerem w tę i nazad
Zaraz po powrocie z wyjazdu, na pytanie jak było, zgodnie stwierdziliśmy, że był to, mimo że tylko trzydniowy, jeden z najprzyjemniejszych wyjazdów rowerowych ostatnimi czasy. Zarówno trasa, pogoda jak i noclegi stworzyły harmonijną całość, którą długo będziemy pamiętać. Zanim jednak trafiliśmy pod Tatry z rowerami minęło trochę czasu. Plan wyjazdu na opisywaną wycieczkę mieliśmy co najmniej od trzech lat, jednak nic z tego nie wychodziło, chociaż wyjazd niby trzy, góra czterodniowy. Niestety rokroczne kontuzje kierownika grupy skutecznie wstrzymywały realizację planów. W końcu, we wrześniu tego roku się udało. Szybkie ustalenie daty wyjazdu i ruszamy we dwójkę z Szafą na podbój Podtatrza. W zasadzie przy planowaniu wyjazdu nie mieliśmy dylematów na…
- CZECHY, DOLNY ŚLĄSK, KOTLINA KŁODZKA, OKOŁOROWEROWO, POLSKA, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, TRENINGI ROWEROWE, WARTO ZOBACZYĆ
TOP 10 podjazdów rowerowych w Kotlinie Kłodzkiej i okolicy
W dobie epidemii można zauważyć co rusz pojawiające się, głównie w serwisach społecznościowych, challenge-e typu 10 książek, 10 filmów, 10 płyt, które zostawiły ślad w życiu wielu ludzi. Trochę bawiąc się w taki challenge, a trochę ku zachęcie dla turystów rowerowych chciałem przedstawić 10 najciekawszych, moim subiektywnym zdaniem, podjazdów rowerowych w Kotlinie Kłodzkiej i okolicy, w tym na terenie Czech. Ktoś może powiedzieć, a cóż jest ciekawego w pedałowaniu pod górę. Może chociażby to, że podjeżdżając mozolnie pod górę w którymś momencie na pewno będzie zjazd, a uwierzcie mi na zjeździe przy prędkości ok. 70 km/h rowerem krosowym, czy trekingowym adrenalina naprawdę się podnosi. Co poza tym? Poza tym większość…