OKOŁOTREKKINGOWO
-
Z wizytą u Janosika
Tytuł tego artykułu może niektórych z Was zaskoczyć, ale nie jest przypadkowy. Ktoś może zadać sobie pytanie: Co ma piernik do wiatraka? Co ma Janosik do Małej Fatry, bo to o niej będzie traktował ten post? Ano ma. Postać Janosika została w Polsce spopularyzowana przez wyreżyserowany przez Jerzego Passendorfera serial “Janosik” z nieodżałowaną tytułową rolą Marka Perepeczki. Jednak postać ta nie do końca odpowiada pierwowzorowi, może poza tym że obaj byli zbójnikami. Skąd jednak ten Janosik w Małej Fatrze? Artykuł ten będzie poświęcony w dużej mierze wschodniej części Małej Fatry czyli Fatrze Krywańskiej, a dokładniej górom otaczającym dolinę Vratną. Otóż u wylotu tej doliny leży wieś Terchova, w której właśnie…
-
Wielka Fatra. Czy warto?
Tak jak zagailiśmy kilka dni temu niniejszym postem rozpoczynamy cykl artykułów o górach północnej Słowacji. Na pierwszy ogień postanowiliśmy wziąć Wielką Fatrę, góry nie tak popularne wśród polskich turystów jak Mała Fatra, czy Tatry Słowackie, ale bardzo ciekawe, szczególnie pod kątem krajobrazowym. Ktoś może powiedzieć: Jak to Wielka Fatra? Przecież Mała Fatra jest wyższa. Nie wiem dokładnie jaka jest etymologia nazw obydwu pasm, pozostaje jedynie wywnioskować, iż Wielka Fatra, mimo że niższa (najwyższy szczyt to Ostredok 1592 m) jest jednak rozleglejsza od Małej Fatry (najwyższy szczyt to Wielki Krywań 1709 m). Planując wyjazd w Wielką Fatrę warto się na wstępie zastanowić, co chcemy zobaczyć i jaką formę zwiedzania tych gór…
-
Północna Słowacja – wstęp.
Byliście kiedyś na północnej Słowacji? Pewnie tak. Dla tych, którzy jednak nie byli, a chcieliby się tam wybrać przygotowujemy właśnie, po kilkudniowym pobycie na Słowacji, cykl artykułów poświęconych tej cudownej krainie. Zabierzemy Was poczynając od zachodu w Wielką i Małą Fatrę, Góry Choczańskie, Tatry Zachodnie, Wysokie i Niskie, kończąc w Słowackim Raju. Opowiemy też o najlepszym środku lokomocji pod Słowackimi Tatrami Wysokimi, czyli kolejce tatrzańskiej. To już wkrótce, a na początek kilka zdjęć na zachętę.
-
Po ukraińskiej stronie Bieszczad
Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie zachęcił Was również do czegoś niekonwencjonalnego. Tym razem chciałbym dodać do całego wcześniejszego materiału nasze wspominki z kilkudniowego wypadu w Bieszczady Ukraińskie oraz należące do Bieszczad Lesistych Beskidy Skolskie. Wyjazd ten był planowany przez kilka miesięcy poczynając od wynajęcia busa, który miał nas zawieźć z Ustrzyk Dolnych do Majdana, a następnie przywieźć z Użoka z powrotem, po rezerwację noclegów po polskiej stronie na „zakontraktowaniu” ekipy kończąc. Doświadczenia tego wyjazdu pokazały, że szczególnie z tą grupą nie poszło nam zbyt dobrze. Część osób się wykruszyła, a dodatkowy zaciąg ludzi nie do końca wpasował się w naszą „kamandę”, ale jakoś daliśmy radę. Celem nadrzędnym tego wyjazdu…
-
Morzem traw wędrowanie
Bieszczady niechybnie pod względem historycznym, czy też ogólnie krajoznawczym stanowią magnes przyciągający całe rodziny z Polski i nie tylko. Nie należy jednak zapominać, iż są to także góry, które przede wszystkim są eksplorowane w sposób aktywny. Zarówno ukształtowanie i położenie najciekawszych, połoninnych rejonów Bieszczadów, jak i stosunkowo łatwe podejścia zachęcają do łażenia po górach. Podobnie jest w przypadku turystów rowerowych, o czym poniżej. Przez Połoniny. Wielu turystów górskich wybierając się w Bieszczady myśli tylko i wyłącznie o schodzeniu połonin. Okrętują się W Ustrzykach Górnych, Wetlinie bądź Wołosatem. Mimo, że Bieszczady Lesiste są również interesujące, jak chociażby pasma Otrytu, Żukowa, Magury Stuposiańskiej czy Chryszczatej oni biorą za cel połoniny. W sumie…
- DOLNY ŚLĄSK, POLSKA, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, WARTO ZOBACZYĆ, Z PAMIĘTNIKA KIEROWNIKA- WSPOMINKI NIEROWEROWE
Zapomniana perełka Dolnego Śląska
Czy ktoś z Was był kiedyś w, albo słyszał o Bożkowie? Pewnie wielu nie ma pojęcia o istnieniu tej miejscowości, a tym bardziej o znajdującym się w niej zabytkowym zamku rodu von Magnis. Ja miałem to szczęście, że w okresie zarządzania pałacem przez miejscowy Zespół Szkół Rolniczych, przez 5 lat byłem uczniem owej szkoły, a część gabinetów lekcyjnych, w których pobierałem naukę, głównie przedmiotów zawodowych, była umiejscowiona właśnie w zamku. Szkołę skończyłem 30 lat temu. Wiele się w zamku przez ten okres zmieniło. Sama szkoła szczęśliwie uniknęła likwidacji, czego nie można powiedzieć o szeregu tego typu placówek, nieco się przebranżowiła i pozbyła części majątku, w tym samego zamku. Przez te…
-
U źródeł Białej Lądeckiej
Trochę po czasie, ale w końcu udało nam się wypuścić kolejnego posta nawiązującego do minionych majówek. Może to dość późno, ale gdybyśmy go opublikowali wcześniej pewnie byście o nim już dawno zapomnieli, a tak zbliża się kolejny weekend i warto, po mamy nadzieję ciekawej lekturze wyskoczyć za miasto, chociażby w opisywany rejon Gór Bialskich. Jeszcze do niedawna Góry Bialskie, a szczególnie tzw. “Worek Bialski” były opisywane jako najdziksze pasmo polskich Sudetów, a nawet zyskały sobie miano “Sudeckich Bieszczadów”. Doskonale pamiętam ten rejon z początku lat 80-tych minionego wieku, gdzie naprawdę diabeł mówił dobranoc. Dwa szlaki turystyczne na krzyż, baza noclegowa ograniczona jedynie do schroniska studenckiego wrocławskiego Almaturu – “Chatki Cyborga”.…
- MAŁOPOLSKA, OKOŁOTREKKINGOWO, PODKARPACIE, POLSKA, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, TRENINGI I WYPRAWY GÓRSKIE, Z PAMIĘTNIKA KIEROWNIKA- WSPOMINKI NIEROWEROWE
I był Beskid…
A cóż to za tytuł? O co tu chodzi? No właśnie. A chodzi o Beskid Niski. Krainę mało znaną, nieporównanie rzadziej odwiedzaną niż osławione Bieszczady, ale nie mniej interesującą, rzekłbym nawet ciekawszą. A wracając do tytułu, nawiązuje on do jednego z bardziej znanych utworów Wolnej Grupy Bukowina czyli słynnych “Pejzaży Harasymowiczowskich”, w których to zawarta jest cała kwintesencja tych gór. Byłbym w tym miejscu kłamcą gdybym powiedział, że nasz wyjazd latem 1990 r. w Beskid Niski był zainspirowany wersami wspomnianej piosenki, tudzież opisami potencjalnych atrakcji turystycznych. Niestety powód organizacji tej wyrypy był prozaiczny. W tamtym okresie byliśmy z Jackiem zainteresowani wypełnieniem normy na zdobycie odznaki turystycznej GOT w stopniu “Duża…
- OKOŁOTREKKINGOWO, PODKARPACIE, POLSKA, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, TRENINGI I WYPRAWY GÓRSKIE, Z PAMIĘTNIKA KIEROWNIKA- WSPOMINKI NIEROWEROWE
Bieszczad jakiego pamiętam
Kiedy w czerwcu roku 1988 wylądowałem na egzaminach wstępnych na ówczesnej Akademii Ekonomicznej w Jeleniej Górze nie wiedziałem, że los na lata zwiąże mnie z moim późniejszym wieloletnim partnerem górskim i przyjacielem Jackiem, dzięki któremu zaliczyłem pierwszy wyjazd w Bieszczady. Rok wspólnego pomieszkiwania w akademiku, nota bene z widokiem na Śnieżne Kotły, praktycznie prawie co weekendowe jedno-dwudniowe wypady w góry otoczenia Kotliny Jeleniogórskiej nie mogły się skończyć inaczej jak wspólnym wyjazdem wakacyjnym. Oczywistym wyborem stały się Bieszczady. Dla mnie góry magiczne, odległe, gdyż moja aktywność górska kończyła się na masywie Babiej Góry, natomiast dla Jacka, bieszczadzkiego starego wygi góry wspomnień, którymi chciał się podzielić właśnie ze mną. Tak jak zaplanowaliśmy…
-
Na Św. Marcina najlepsza gęsina.
Nieprzypadkowo tytuł kolejnego posta jest taki, a nie inny, gdyż właśnie w dniu Św. Marcina, tj. 11 listopada 2017r. zamieniliśmy nasze rowery na buty trekkingowe i postanowiliśmy odwiedzić naszych południowych sąsiadów Czechów. Dzień świętego Marcina kojarzy się w Czechach z degustacją młodego wina oraz ucztą z gęsiny. Tradycja świętomarcińska pochodzi z XVIII wieku. Za panowania cesarza Józefa II, w dzień świętego Marcina, właściciele winnic próbowali młodego wina i decydowali, czy przedłużą umowę ze swymi winiarzami na kolejny rok. Legenda mówi, że święty Marcin był rzymskim żołnierzem. Po przyjęciu wiary chrześcijańskiej został misjonarzem, a następnie biskupem. A dlaczego w dzień świętego Marcina piecze się gęsi? Jak głosi kolejna legenda, gęsi przeszkadzały…