WYPRAWY
-
Wyprawa rowerowa – planowanie cz.I. Dokąd jechać i jak wybrać trasę.
Zaczynamy nowy cykl artykułów, tym razem dotyczących planowania i samodzielnej organizacji wypraw rowerowych. Wiemy, że w sieci istnieje mnóstwo grup dyskusyjnych wspierających się i doradzających w kwestii organizacji wypraw, doboru sprzętu itd. Ostatnimi czasy pojawiło się także kilka poradników dotyczących organizacji wyjazdów. Nie chcielibyśmy powielać tych treści, chociaż w pewnym zakresie będą one zbieżne z już istniejącymi. Chcemy Wam przedstawić nasze subiektywne doświadczenia, obserwacje, patenty, które nam się sprawdziły oraz te, które mimo zachwalania jakoś się u nas nie przyjęły. W żaden sposób te poradnikowe artykuły nie wyczerpują tematu. Na pewno wiedzę na temat organizacji wyprawy warto czerpać z kilku źródeł. Mamy nadzieję, że chociaż w ograniczonym zakresie skorzystacie również…
-
Wyprawa Pamir 2022 – garść informacji
Witajcie. Termin naszego wyjazdu zbliża się wielkimi krokami więc pomyśleliśmy, że może jesteście ciekawi jak wyglądają nasze przygotowania do wyprawy, z jakimi problemami mamy w tej chwili do czynienia, co udało nam się załatwić? W zasadzie udało nam się zabezpieczyć budżet wyprawy, więc kwestie finansowe nie są już problemem. Ogarnięte są również sprawy sprzętowe. Zgromadziliśmy również wokół siebie grupę instytucji, firm, osób, które wspierają nas w przygotowaniach do wyprawy, niekoniecznie finansowo, o czym mogliście przeczytać w artykule Oni nas wspierają – Partnerzy wyprawy Pamir 2022. Nie wiemy jak będzie się rozwijała sytuacja epidemiologiczna na świecie. Na dzień dzisiejszy poza szczepieniami aby wjechać do Tadżykistanu należy wykonać test PCR, nie wcześniej…
-
Maroko. Miesiąc po powrocie.
Minął ponad miesiąc od momentu naszego powrotu z Maroka. Emocje wybrzmiały, szereg spotkań z opowieściami “na gorąco” zaliczone, wizyta w Radiu RAM również, artykuł do Bikeboard-a gotowy (mam nadzieję, że niedługo będziecie mogli go przeczytać), jednak nadal przy kontaktach z ludźmi, z którymi nie widujemy się na co dzień pada sakramentalne “Jak było?” lub “A co byście poradzili, gdybym to ja chciał/a jechać?”. Właśnie, jak było? Już na spokojnie, po przeanalizowaniu wszystkich pozytywów i negatywów, kiedy adrenalina opadła, a rowery, przynajmniej niektórych z nas, zaczął pokrywać kurz możemy podzielić się garścią informacji praktycznych zebranych osobiście na miejscu oraz przed wyjazdem. Planowanie wyjazdu. Nieodłącznym elementem wyprawy, takiej jak nasza jest solidne…
-
Spotkanie w Radiu RAM
Za nami kolejne spotkanie z Radiem RAM w ramach audycji „Podróże z Radiem RAM”, do którego zostaliśmy zaproszeni przez Jana Pelczara i z którym rozmawialiśmy 04.05.2019 r. na temat naszej marokańskiej wyprawy. Jeżeli z różnych powodów nie mogliście wysłuchać audycji lub jesteście zainteresowani kilkoma informacjami na temat podróżowania po Maroko zebranymi w zasadzie na gorąco to zapraszamy do odsłuchania audycji. Link do audycji
-
Podróże z Radiem RAM
Miła nam poinformować, iż po raz kolejny będziemy gościć na antenie Radia RAM. Tym razem, tak jak wcześniej sygnalizowaliśmy będziemy opowiadać o naszej ostatniej wyprawie do Maroka, również o rzeczach niepublikowanych na blogu. Możecie nas posłuchać w najbliższą sobotę, 04.05.2019 r. w godzinach 10:00 – 12:00, również w Internecie. Jeżeli z jakichś powodów nie dacie rady usiąść przed radioodbiornikiem nic straconego. Pełny zapis rozmowy będzie dostępny na stronie internetowej Radia RAM o czym na pewno poinformujemy Was w osobnym poście.
-
Maroko Tour- Dni 23- 28
Za Nami ostatnie dni podróży. Dni 23 i 24 upłynęły Nam szybko na dojeździe do Malagi. Przez te 2 dni z niewielkimi wyjątkami nasza trasa prowadziła przy drodze szybkiego ruchu N-7 w związku z czym widoki nie były powalające. Czasem śladem ścieżki rowerowej zajeżdżaliśmy na chwilę do nadmorskich miasteczek. 23 dnia po przejechaniu 37 km dotarliśmy do spokojnej, malowniczej Marbelli, gdzie nocowaliśmy w hosteliku położonym zaraz przy starówce. W związku z faktem, że przyjechaliśmy na miejsce bardzo wcześnie zwiedziliśmy dość dokładnie starówkę, zjedliśmy obiad, kupiliśmy pamiątki, pomoczyliśmy nogi w morzu i zjedliśmy przepyszne tapas. Kolejnego dnia czekała Nas trasa 46km, którą również przejechaliśmy w bardzo szybkim tempie, dojeżdżając do Naszego…
-
Maroko Tour- Dni 18-22
Dawno Nas nie było co było spowodowane załamaniem pogodowym, które dopadło Nas w ostatnim czasie. Wracamy do Was zatem z relacją z tych kilku dni. Dzień 18 rozpoczął się ponownie od kombinacji, gdyż pani, która przygotowywała Nam śniadanie próbowała od Nas po cichu i bez krępacji wyłudzić nieco dirhamów za darmo. Tym razem jednak się nie udało. Po przesiedzeniu 2h na patio w oczekiwaniu na koniec deszczu postanowiliśmy zbudzić właściciela hostelu prośbą o załatwienie transportu do Chefchaouen. Ta decyzja podyktowana była po pierwsze zgubieniem już i tak dwóch dni na trasie z powodu pogody ale też niedoszacowania poziomu trudności trasy. Nie mogliśmy stracić kolejnego dnia a już na pewno nie…
-
Maroko Tour -Dzień 17
Sam dzień jazdy upłynął Nam stosunkowo szybko. Pierwsza połowa trasy wiodła pagórkowatym terenem, druga dość mocno po płaskim. W połowie trasy do Fezu złapało Nas krótkie urwanie chmury, które przeczekaliśmy na przydrożnej stacji benzynowej. Po przejechaniu 60 km i zajechaniu do Fezu dość szybko znaleźliśmy Medinę, w której miał znajdować się Nasz hotel i tu zaczęła się cała Nasza przygoda z Fezem. Przeciskanie się między ludźmi z rowerami było dość uciążliwe tym bardziej, że mapa nie chciała współpracować. Po zajściu w uliczkę na końcu której jak Nam powiedziano były schody przyhaczył Nas lokalny „przewodnik”. Jak się później okazało niejedyny w Medinie. Po zajściu do jednego pensjonatu, odbiciu się od drzwi…
-
Maroko Tour – Dni 15-16
Wczoraj post nie pojawił się z powodu bardzo szybkiej ucieczki pod 3 warstwy kocy. Dnia 15 przedzieraliśmy się przez Atlas Wysoki na przełęczy położonej na 2200 m n.p.m. Ten dzień był dla Nas wyjątkowo ciężki. Do podjazdu mieliśmy ponad 500 metrów w pionie a sama trasa usłana była niespodziankami. Pierwszą z nich okazały się bardzo agresywne psy. Jak dotychczas dzikie watahy psów nie interesowały się Nami zbytnio. Tym razem jednak zostaliśmy zaatakowani przez dwa stada i kilka pojedynczych psów. W odróżnieniu od pustynnych burków te żyły przy domostwach i być może broniły „swojego terytorium”. Dzięki jednej z takich band okazało się że nasze rowery rozpędzają się do 50km/h prawie tak…
-
Maroko Tour- Dzień 14
Kolejny dzień jazdy rozpoczął się całkiem przyjemnie. Z samego rana wstaliśmy szybko, zmyleni nieco przestawionymi zegarkami. Król Maroko postanowił że w Maroko zegarki nie będą przestawiane, w związku z czym w Maroko do wczoraj obowiązywał czas miejscowy (bez przedstawienia zegarków) i czas turystyczny, tj. dla turystów którym zegarki przestawiają się automatycznie. Ten drugi stosowany jest w miejscowościach typowo turystycznych jak Merzouga celem uniknięcia zamieszania, jednak mam wrażenie że wprowadza jeszcze większy zamęt. Automatyczne przestawienie Naszych zegarków spowodowało jeszcze większy zamęt ale udało Nam się z rana odnaleźć w czasoprzestrzeni (właściciel piekarni mówił że otwiera o 7 stąd wiedzieliśmy że wybiła godzina 7 lokalnego i od wczoraj również turystycznego czasu). Temperatura…