CZECHY

  • CZECHY,  OKOŁOROWEROWO,  POLSKA,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  TRENINGI ROWEROWE

    Rowerowo przez Północne Morawy

    Dystans: 108,64 km Od opisywanej wycieczki minęło już kilka tygodni, ale jakoś nie było czasu aby podzielić się wrażeniami z niej. Mając więc chwilę wolnego zabrałem się do “pióra” i oto jest świeżutki post, w sam raz na rozpoczęcie tygodnia i być może do wykorzystania na zbliżający się weekend. Kiedy padło hasło „A może by tak na Ramzovą?” nie zastanawialiśmy się długo. Szybkie pakowanie sakw i skoro świt, pewnej czerwcowej soboty meldujemy się na dworcu kolejowym Wrocław Brochów. Pakujemy się do pociągu, szybki transfer i przesiadka w Brzegu, kolejna godzinka i około 7:20 jesteśmy w Nysie. Mimo, że dość wcześnie, jest dość ciepło, a nawet parno. Ale cóż począć skoro…

  • CZECHY,  DOLNY ŚLĄSK,  OKOŁOROWEROWO,  POLSKA,  PORADY,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WARTO ZOBACZYĆ

    Majówkę czas zacząć

    Po okresie dość długiej, chociaż nie do końca intensywnej zimy (za wyjątkiem kilku tygodni na przełomie lutego i marca) nastała wiosna, a wraz z nią czas na realizację planów, obietnic poczynionych przy sylwestrowym stole typu: “Na wiosnę biorę się za siebie”, “Od nowego roku koniec z tym, trzeba zrzucić kilka kilogramów” itp. Tak się składa, że nadarza się ku temu bardzo dobra okazja, a mianowicie zbliżająca się majówka, w trakcie której przy dobrej organizacji i trzech dniach urlopu możemy zaznać, aż dziewięciu dni laby. Z tą labą to może nie tak do końca, gdyż chcielibyśmy zachęcić wszystkich naszych czytelników jednak do czynnego wypoczynku, nie tylko przy grillu, ale także na…

  • CZECHY,  OKOŁOTREKKINGOWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  TRENINGI I WYPRAWY GÓRSKIE

    Na Św. Marcina najlepsza gęsina.

    Nieprzypadkowo tytuł kolejnego posta jest taki, a nie inny, gdyż właśnie w dniu Św. Marcina, tj. 11 listopada 2017r. zamieniliśmy nasze rowery na buty trekkingowe i postanowiliśmy odwiedzić naszych południowych sąsiadów Czechów. Dzień świętego Marcina kojarzy się w Czechach z degustacją młodego wina oraz ucztą z gęsiny. Tradycja świętomarcińska pochodzi z XVIII wieku. Za panowania cesarza Józefa II, w dzień świętego Marcina, właściciele winnic próbowali młodego wina i decydowali, czy przedłużą umowę ze swymi winiarzami na kolejny rok.  Legenda mówi, że święty Marcin był rzymskim żołnierzem. Po przyjęciu wiary chrześcijańskiej został misjonarzem, a następnie biskupem. A dlaczego w dzień świętego Marcina piecze się gęsi? Jak głosi kolejna legenda, gęsi przeszkadzały…

  • AUSTRIA,  CZECHY,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWA DO CHORWACJI,  WYPRAWY

    Dzień 5 Wyprawy do Chorwacji- trasa: Pasohlávky – Wiedeń

    Dystans: 112,8 km Po kolejnej zimnej nocy nastał zimny poranek. Wprawdzie słońce zaczęło operować ok. godz. 6:00, ale wiał bardzo zimny, przenikliwy wiatr. Szybko uwinęliśmy się ze śniadaniem i zwinęliśmy namioty. W efekcie po godzinie 8:00 byliśmy już na trasie. Kemping w Pasohlavkach o poranku. Fit śniadanie. Jechało nam się dość dobrze przez mijane po drodze wioski, które w zasadzie jeszcze spały. Tylko gdzieniegdzie w większych z nich, ktoś szedł na zakupy, ktoś zaczynał obrządek w zagrodzie, ktoś pił pierwszą kawę na stacji benzynowej. W ogóle podczas całej dotychczasowej drogi mieliśmy wrażenie, że ludzie na wsiach albo są wszyscy w pracy, albo pochowani w zagrodach, bo praktycznie nikogo nie było…

  • CZECHY,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWA DO CHORWACJI,  WYPRAWY

    Dzień 4 Wyprawy do Chorwacji- trasa: Brno – Pasohlávky

    Dystans: 57,40 km Po zjedzeniu obfitego śniadania i po pożegnaniu z Panią obsługującą nas w hotelu dosiedliśmy naszych aluminiowych rumaków i udaliśmy się w kierunku brneńskiej starówki, na której po zaliczeniu tylko jednej zmyłki znaleźliśmy się po ok. 40 minutach. Po wyjeździe z hotelu. W Zelenej Dolinie. Na Moravském nast. Na Moravském nast. Starówka w Brnie robi bardzo miłe wrażenie. Mimo, iż nie jest tak spektakularna jak ta w Pradze to miejscowy zamek, kilka zabytkowych kościołów, Stary Ratusz i otaczające je secesyjne kamienice dają w całości bardzo fajny obraz. Na tyle miły, że spędziliśmy na niej prawie 2 godziny, ale nie mieliśmy się gdzie śpieszyć, gdyż dzisiejszy odcinek był stosunkowo…

  • CZECHY,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWA DO CHORWACJI,  WYPRAWY

    Dzień 3 Wyprawy do Chorwacji- trasa: Mohelnice – Brno

    Dystans: 97,93 km Kolejny dzień na trasie. Tym razem z Mohelnic do Brna. Modliszka. Mieszkaniec campingu w Mohelnicach. Jak do tej pory najtrudniejszy, mimo że z planowanych nie najdłuższy, bo tylko ok. 100 km, za to przejechany w 10 godzin. Generalnie można powiedzieć, że cała trasa to GÓRA – DÓŁ i tak na okrągło. Podjazdy większe i mniejsze, długie z wypłaszczeniami, jak i krótkie ale bardzo strome. Początek trasy nie wyglądał najgorzej. Po przejechaniu przez miasto i pokonaniu dość fajnej ścieżki rowerowej dojechaliśmy do Žádlovic, skąd szybkimi serpentynami i dość fajną drogą asfaltową przejechaliśmy przez Kozov i się zaczęło. Na ścieżce rowerowej między Mohelnicami, a Žádlovicami. Po minięciu Kozova skręciliśmy…

  • CZECHY,  DOLNY ŚLĄSK,  OKOŁOROWEROWO,  POLSKA,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWA DO CHORWACJI,  WYPRAWY

    Dzień 2 Wyprawy do Chorwacji- trasa: Kamienica – Mohelnice

    Dystans: 75,46 km Po chyba ostatniej nocy spędzonej w łóżku, a na pewno jednej z nielicznych tak komfortowych i zjedzeniu przepysznego i obfitego śniadania, po wykonaniu obowiązkowych fotek z gospodarzami pensjonatu Monte Neve wyruszyliśmy na dzisiejszą trasę. Z naszymi gospodarzami, właścicielami pensjonatu „Monte Neve” w Kamienicy. Zaraz startujemy Przepchnęliśmy rowery koło kościoła w Bolesławowie, zarzuciliśmy na zębatki pierwszy opadły łańcuch i wyjechaliśmy w kierunku polsko – czeskiej granicy na Przełęcz Płoszczyna. Powoli podjeżdżamy na Przełęcz Płoszczynę. Mimo, że droga wiodła cały czas pod górę jechało nam się bardzo dobrze i po minięciu kilu serpentyn osiągnęliśmy najwyżej położony punkt dnia i chyba całej wyprawy, czyli wspomnianą Przełęcz Płoszczynę. Na Przełęczy Płoszczyna.…

  • CZECHY,  NIEMCY,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWA DREZDEŃSKA,  WYPRAWY

    Dzień 2 Wyprawy Drezdeńskiej- od Gór Łużyckich po Karkonosze.

    Nastał kolejny dzień naszej wyprawy. Mięśnie jakieś cięższe, schodzenie po schodach jakby bardziej wyczerpujące, ale humory na szczęście dobre. Po solidnym śniadaniu czas był ruszać w drogę. Startujemy spod Luža. Z powrotem w Niemczech. Na granicy w Waltersdorfie. Na szczęście na początek czekał nas prawie 5-cio kilometrowy zjazd do Kurortu Jonsdorf, W Kurort Jonsdorf. w którym znaleźliśmy się błyskawicznie i tak samo błyskawicznie po dość ostrym, ale krótkim podjeździe i kolejnym zjeździe dotarliśmy do Kurortu Oybin – miejscowości magicznej. Z jednej strony przepiękne krajobrazy obfitujące w skalne turnie Scharfenstein, Luisenhohe czy Topfer, z drugiej domki poukładane jak w pudełeczku. Całość zwieńcza dzieło przepięknego dworca kolejowego z kursującą zabytkową kolejką niczym…

  • CZECHY,  NIEMCY,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWA DREZDEŃSKA,  WYPRAWY

    Dzień 1 Wyprawy Drezdeńskiej, czyli po dwóch stronach Szwajcarii Saksońskiej i Czeskiej

    Wszystko zaczęło się na dworcu PKP Wrocław Główny, na którym zebraliśmy się przed wyjazdem pociągiem do Drezna, który to dzięki tzw. Promocji Drezdeńskiej nie jest zbyt drogi, nawet  z rowerami. Jako, że był piątek, to ludzi w pociągu też nieszczególnie dużo, a i nasze rowery nikomu nie przeszkadzały. Co do rowerów to należy pamiętać, iż bilet na nie obowiązuje tylko do granicy. Dalej nasze rowery jadą na gapę. Trochę obawialiśmy się jakiejś dopłaty w EURO, ale „Frau” Konduktor po sprawdzeniu naszych biletów nie miała żadnych uwag, więc szczęśliwie, bez dodatkowych kosztów dojechaliśmy kilka minut po godzinie 10-tej do stolicy Saksonii.  W pociągu do Drezna. Uroków tego miasta trudno nie zachwalać.…

  • CZECHY,  DOLNY ŚLĄSK,  OKOŁOROWEROWO,  POLSKA,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  TRENINGI ROWEROWE

    Po dwóch stronach Gór Złotych, czyli z Polski na chwilę do Czech i z powrotem

    Tym razem „szwendacz” zaprowadził mnie w moje rodzinne strony. Wykorzystując okazję odwiedzin mojej wspaniałej Mamy z okazji jej urodzin postanowiłem zabrać ze sobą rower i poszwendać się trochę po okolicy. Dystans: 62 km Wybór padł na wschodnie stoki Gór Złotych, rejon Javornika po czeskiej stronie oraz Lądka Zdroju już po naszej. Po sobotniej bardzo niespokojnej pogodzie, gdzie piękne słońce przeplatane było burzami nastał słoneczny, bezwietrzny  niedzielny poranek. Pogoda idealna na rower. Czas więc był wyruszyć na trasę. Po raz kolejny ruszyłem więc z rybnego rancza pod Rogówkiem i szybko wspiąłem się na drogę do Jaszkowej Górnej, a następnie w kierunku Kolonii Gaj. Tych kilka podjazdów oraz zjazdów bez obciążenia ciężkimi…