OKOŁOTREKKINGOWO,  REGIONY,  SŁOWACJA,  SPORT I PODRÓŻE,  WARTO ZOBACZYĆ

Tatrzańska Kometa

Follow my blog with Bloglovin

Bynajmniej nie o zjawiskach astronomicznych będzie to artykuł, chociaż tytuł może tak sugerować. 

Sama nazwa Kometa może świadczyć, że będzie o czymś szybkim, w dodatku tatrzańskim, co ni jak nie układa się w jakąkolwiek sensowną całość.

Nigdy wcześniej nie zastanawiałem się nad tą nazwą do momentu, kiedy zobaczyłem na dworcu kolejowym w Starym Smokowcu mały, zabytkowy pociąg żywcem przeniesiony z czasów monarchii austro – węgierskiej.

Sytuacja wyjaśniła się bardziej, kiedy już po powrocie do domu zacząłem grzebać w internecie na ten temat.

W tym miejscu należy wspomnieć, że obecna kolejka/tramwaj (električka), która porusza się u podnóża Słowackich Tatr Wysokich nie zawsze wyglądała tak jak obecnie.

Kometa.

Zmieniał się napęd, typ samej kolejki i wagonów, wygląd i sposób obsługi pasażerów. Jedno się nie zmieniło. Kolejka jeżdżąc od świtu do zmierzchu między Popradem, Starym Smokowcem, Tatrzańską Łomnicą i Strbskim Plesem jest najlepszym sposobem na odwiedzenie praktycznie całych Słowackich Tatr Wysokich.

Tylko pozazdrościć Słowakom takiego rozwiązania. Szkoda, że u nas pod Tatrami nie da rady uruchomić takiej kolejki.

Jednak kolejka nie spadła Słowakom z nieba. Trzeba się o nią było postarać.

Rozwój turystyki w Tatrach Słowackich na przełomie wieków postępował w podobny sposób jak w Polsce. Najprężniej rozrastał się Smokowiec, główna podtatrzańska osada (nie licząc położonego trochę niżej Popradu).

Niestety do Smokowca nie było łatwo się dostać. 

Mimo doprowadzenia w roku 1872 linii kolejowej do Popradu, dalej można się było dostać tylko bryczką, a ruch turystyczny się wzmagał.Oprócz Smokowca rozrastały się pozostałe, popularne dzisiaj miejscowości.

Sytuacja nieco się poprawiła, kiedy w roku 1895 uruchomiono linię kolejową do Tatrzańskiej Łomnicy, tak jakby od tyłu, przez Studeny Potok.

Kolejną ważną inwestycją była uruchomiona rok później kolej parowo – zębata ze Strby do Strbskiego Plesa.

Kiedy wydawało się, że nic nie jest już w stanie rozkorkować dojazdu pod Tatry dwóch przedsiębiorców z Popradu wpadło na pomysł budowy elektrobusu.

Inwestycja się udała. Pojazd jeździł przez jakiś czas na trasie z Popradu do Starego Smokowca, a infrastruktura trasy została w późniejszym czasie wykorzystana do budowy “električki”.

Elektryczna linia kolejowa na trasie Poprad – Stary Smokowiec została szczęśliwie oddana do eksploatacji w roku 1908 i  służy wszystkim do dzisiaj.

W międzyczasie wykonano jej przedłużenie ze Starego Smokowca do Strbskiego Plesa i do Tatrzańskiej Łomnicy.

Oczywiście planowano przedłużenie linii także do Zakopanego, a kolejki zębatej do Popradzkiego Plesa i dalej tunelem do Morskiego Oka, ale jak to plany, niektóre irracjonalne, na szczęście nie doczekały się realizacji.

Ale co z tą Kometą?

Po czterech latach eksploatacji “električka” doczekała się nowego wagonika. W roku 1912 pojawił się na trasie pojazd TEVD 22, wyprodukowany przez firmę Ganz, wyposażony w silnik Siemensa, zwany potocznie Kometą.

Kometa bardzo długo służyła turystom, jednak w trakcie pojawiania się nowych jednostek trakcyjnych stare wycofywano.

Nie inaczej było z Kometą, która została przeznaczona do likwidacji w 1977 r. Na szczęście nie udało się jej przerobić na żyletki.

Dzięki pomocy grupy zapaleńców oraz czechosłowackiej telewizji udało się zebrać środki na reanimację Komety, która mimo przeciwności losu jeździ okazjonalnie do dzisiaj.

Trojca.

Jeśli Chodzi o ceny biletów oraz rozkład jazdy Komety i jej następczyni Trojcy znajdziecie je tutaj

A co dzisiaj?

Dzisiaj linię u podnóża Słowackich Tatr Wysokich obsługują nowoczesne zepoły trakcyjne, kursujące w sezonie mniej więcej co pół godziny, a od września co godzinę.

Pierwsze pociągi ruszają ok. godz. 4:00, a kończą swój bieg ok. 23:00.

Jest to naszym zdaniem najlepszy sposób na przemieszczanie się wzdłuż całego pasma.

Będąc kilka dni w Starym Smokowcu, czy też innej nieopodal leżącej miejscowości, warto zaopatrzyć się w okresowy bilet, najlepiej tygodniowy, którego cena wynosi 14 Eur. Umożliwia on także jazdę do Popradu, kolejką zębatą ze Strby do Strbskiego Plesa oraz z Tatrzańskiej Łomnicy do Popradu przez Studeny Potok.

Na kolejkę tym bardziej warto się przesiąść, gdyż wszystkie parkingi rozlokowane e miejscach wyjść w góry są płatne, a i miejsc na nich nie ma zbyt dużo.

To jeszcze nie koniec tematu jeśli chodzi o wątki słowackie w tym roku.

Niedługo zabierzemy was na wycieczkę, mini wyprawę rowerową dookoła Tatr. Będzie też film, ale do jego obróbki potrzebujemy trochę czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *