• BAŁKANY,  BAŁKANY 2022,  CZARNOGÓRA,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWY

    Najbrzydsza stolica Bałkanów (i nie tylko)  – XIV dzień wyprawy.

    Nastał kolejny dzień wyprawy. Po szybkim spakowaniu bagaży ładujemy je na rowery i żegnamy gościnny pensjonat. Jako, że nie mieliśmy nic na śniadanie zajeżdżamy do miejscowego spożywczaka. Szybkie zakupy pieczywa, serka typu “Almette”, jakaś szyneczka, jogurcik i jesteśmy szczęśliwi. Całość “pędzlujemy” na ławeczce w miejscowym parku. Po tym ekskluzywnym śniadanku wyjeżdżamy z Virpazar i wskakujemy na główną drogę do Podgoricy. Ruch na drodze jest dość duży przez co nie jedzie się zbyt komfortowo. Może dlatego jedziemy dosyć szybko, chociaż zdarzają się też przerwy. A to ostatnie spojrzenie z grobli na Jezioro Szkoderskie i obowiązkowe pstryknięcie kilku fotek, a to postój przy lokalnym straganie i konsumpcja świeżych owoców. Mocne tempo jazdy…

  • BAŁKANY,  BAŁKANY 2022,  CZARNOGÓRA,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWY

    I znowu góry. W drodze nad Jezioro Szkoderskie – XIII Dzień wyprawy.

    Opuściliśmy wybrzeże adriatyckie. Po krótkim pożegnaniu z Andrzejem, który nie do końca jeszcze wiedział czy zostanie dłużej na Buljaricy, czy też ruszy w kierunku Serbii i dalej Węgier w ślad za nami, dojeżdżamy lokalną dróżką do głównej drogi na Bar. I co? Oczywiście zaczynamy od podjazdu. Tak na marginesie Andrzej ma wprawę w długich pobytach w tym miejscu, gdyż kilka lat temu spędził tu 6 tygodni w oczekiwaniu na część do zepsutego samochodu, co zaskutkowało z nudów pracą na budowie u jakiegoś spontanicznie poznanego gościa, który stawiał obok campingu pensjonat. Nie wiem, czy to rześkie poranne powietrze, czy też dzień przerwy spędzony na leniuchowaniu, ale bardzo dobrze mi się jechało,…

  • BAŁKANY,  BAŁKANY 2022,  CZARNOGÓRA,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWY

    Wspinaczka w Parku Narodowym Lovćen – Dzień XI i XII wyprawy.

    Pobudka o 5:00. Dzisiaj jeden z najtrudniejszych i najdłuższych dni jazdy, a mianowicie wspinacza w masywie Jezerski (1 657 m n.p.m.) w Parku Narodowym Lovćen dlatego komfort leniuchowania porannego musimy odłożyć na kolejny dzień. W planie jest podjazd od poziomu morza, czyli 0 m n.p.m. na około 1430 m n.p.m. Spakowani byliśmy już w dniu wczorajszym, więc po zjedzeniu szybkiego śniadania na rowerach byliśmy już przed 6:00. Na trasę wybieramy się we dwóch z Wojtkiem. Mariusz niestety ma misję znalezienia serwisu rowerowego, naprawę koła i dojazd najkrótszym wariantem trasy do Buljaricy. Ostatecznie niepowodzeniem kończy się naprawa koła w Kotorze i dopiero “fachowcy” z Budvy wymieniają szprychę na nową i centrują…

  • BAŁKANY,  BAŁKANY 2022,  CHORWACJA,  CZARNOGÓRA,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWY

    Wzdłuż Boki Kotorskiej – Dzień X wyprawy.

    To miał być przyjemny, krótki przejazd – jakieś 85 km, bez większych podjazdów i trudności terenowych, na spokojnie. I tak się zaczął. No może nie do końca, gdyż z naszego pensjonatu trzeba było od razu zacząć krótki podjazd, który w pewnym miejscu miał nawet 12% nachylenia. Mimo to jakoś się wdrapaliśmy na górę i z coraz większą prędkością zaczęliśmy zjeżdżać w kierunku Zatoki Kotorskiej. Co róż nad naszymi głowami startowały lub lądowały samoloty, gdyż droga prowadziła obok portu lotniczego Dubrownik. Jak to bywało przez większość dni jazdy dzień bez pecha to dzień stracony. Nie zdziwiło więc mnie zdarzenie na ok. 15-tym kilometrze jazdy, kiedy to Wojtek po raz kolejny złapał…

  • BAŁKANY,  BAŁKANY 2022,  BOŚNIA I HERCEGOWINA,  CHORWACJA,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWY

    Kierunek Adriatyk – Dzień IX wyprawy.

    Śpiew ptaków wyrwał mnie ze snu ok. 6:30. Zacząłem się krzątać. Toaleta, powolne zwijanie majdanu, pakowanie, przygotowywanie śniadania. Koledzy pomału również zaczęli wykazywać ruch w namiotach. Ani się obejrzałem jak siedziałem na kawce w restauracji naszego hotelu, spakowany i gotowy do drogi. Za chwilę siedzieliśmy już we trzech, a poranna, sielska atmosfera nie zachęcała do opuszczenia tego przytulnego miejsca. Jednak cóż było robić. Kawa wypita, pożegnanie z obsługą hotelu uczynione, pora więc ruszać. Jeszcze tylko mała dygresja na temat hotelu. Hotel “Stanica” w Ravno jest obiektem 4-ro gwiazdkowym, przynajmniej tyle gwiazdek jest umieszczone nad wejściem. Jest też dosyć drogi. Jednak przy wejściu widnieje tabliczka “obiekt przyjazny rowerzystom”. Rozbicie namiotu na…

  • BAŁKANY,  BAŁKANY 2022,  BOŚNIA I HERCEGOWINA,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWY

    Ćiro. A cóż to takiego? – Dzień VIII wyprawy.

    Mostar budzi nas przepięknym, słonecznym, ale wietrznym porankiem. Jak przed laty Pani Fiketa pyta czy zrobić kawę, czy na śniadanie może być omlet? Kilka chwil i delektujemy się przepysznym ciemnym płynem parzonym na turecką modę w miedzianym kaganku. Omlet i dodatki smakują również przednio. Niestety po śniadaniu czas opuścić gościnne progi Hostelu Bojo. Końcowe dopakowania, wspólna fotografia z gospodarzami, naszym współlokatorem Peterem i ruszamy na trasę. Ciekawi nas kierunek wiatru, gdyż wieje dość mocno i przy tym upale jaki panuje tutaj w ciągu dnia wiatr od czoła byłby prawdziwym utrapieniem. Na szczęście po wykręceniu ze starówki i obraniu właściwego kierunku jazdy wieje w plecy. Fantastycznie. Czujemy się jakbyśmy jechali na…

  • BAŁKANY,  BAŁKANY 2022,  BOŚNIA I HERCEGOWINA,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE

    Mostar na horyzoncie – Dzień VII wyprawy.

    Ten dzień miał być pewną nagrodą za trudy ciężkich dni jazdy, głównie po górach Durmitoru, niejednokrotnie w rzęsistym deszczu, czasami w upiornym upale. Roztaczała się przed nami perspektywa 50 km pedałowania po płaskim terenie, 10 km podjazdu i 36 km zjazdu. Dzień zaczęliśmy od śniadania, na które składał się klasycznie burek z jogurtem, spożywanego trochę nieświadomie pod pomnikiem serbskich ofiar wojny na Bałkanach z lat 90-tych minionego wieku. Po prostu przy pomniku była jedyna zacieniona ławka w okolicy. Oprócz samego pomnika tuż obok znajdowała się rzeźbiona, otwarta księga ze złotymi myślami “rzeźnika z Srebrenicy” – generała Ratko Mladicia. Widać miejscowi Serbowie inaczej oceniają jego “dokonania” niż cały cywilizowany świat. Dla…

  • BAŁKANY,  BAŁKANY 2022,  BOŚNIA I HERCEGOWINA,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWY

    Samotnie przez masyw Zelengora i kanion Sutjeski – Dzień VI wyprawy.

    Na kolejny odcinek wyprawy wybrałem się samotnie. Moi towarzysze podróży, jak wcześniej zaplanowali, postanowili najpierw zaliczyć rafting pontonami po Tarze. Rozstaliśmy się więc chwilowo i ruszyłem “na solo” w trasę do Gacka. Droga, kiepskiej jakości, nie była zbyt zajmująca widokowo. Trochę krzaków, gdzieniegdzie pojawia się łąka czy droga na przeciwległym zboczu, którą będę później jechał. W efekcie po około godzinie jazdy stanąłem na krótki popas na stacji benzynowej przy moście na Drinie w miejscowości Brod nad Driną. Pyszna kawka, chwila rozmowy z rodziną i jadę dalej. Jakość asfaltu na kolejnym odcinku jazdy była wprost proporcjonalna do ruchu samochodowego, a w zasadzie motocyklowego. Myślę, że w dość krótkim czasie, może przez…

  • BAŁKANY,  BAŁKANY 2022,  BOŚNIA I HERCEGOWINA,  CZARNOGÓRA,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWY

    Serpentynami i tunelami Durmitoru – Dzień V wyprawy.

    Na tą chwilę czekaliśmy pełni nadziei. Miał to być jeden z najbardziej atrakcyjnych dni jazdy całej wyprawy, chociaż wyzwanie było dosyć spore. Nie zawiedliśmy się. Zarówno pogoda, jak i atrakcje terenowe sprawiły, że na pewno będziemy go długo pamiętać. Zastanawialiśmy się jak nam pójdzie, gdyż mieliśmy do przejechania dwie, najwyżej położone przełęcze wyjazdu zlokalizowane na wysokości 1908 m n.p.m. i 1854 m n.p.m., a startowaliśmy z około 1500 m n.p.m. Z początku obawialiśmy się tej drogi, gdyż prognozy pogodowe znowu się pogarszały. Jednak jak to bywa z prognozami tym razem się nie sprawdziły. Cały czas towarzyszyła nam bezdeszczowa aura i gdyby nie porywisty, zimny wiatr byłoby idealnie. Po dość sprawnym…

  • BAŁKANY,  BAŁKANY 2022,  CZARNOGÓRA,  OKOŁOROWEROWO,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  WYPRAWY

    Deszczowy Durmitor – Dzień III i IV wyprawy.

    To nie tak miało być. Miało być ciepło, bez deszczu, w końcu to Bałkany, Czarnogóra. I tak się zapowiadało tego dnia. Poranek w Pljevli napawał optymizmem. Piękne słońce, poranne mgły się rozchodzą, nie za wysoka temperatura, jednym słowem idealna pogoda do jazdy. Jeszcze tylko poranna wizyta w warsztacie w celu dopompowania kół, które wczoraj złapały kapcia, burek z jogurtem na śniadanie i ruszamy. Może jeszcze kilka słów na temat burka. Nie. Nie jedliśmy psa na śniadanie. Dla niewtajemniczonych wyjaśniam, iż burek to rodzaj nadziewanego placka wykonanego z ciasta filo bądź yufka, czasami z ciasta francuskiego, bardzo popularny na całych Bałkanach i nie tylko. Nazwa pochodzi od tureckiego czasownika bur-, oznaczającego:…