- DOLNY ŚLĄSK, OKOŁOROWEROWO, POLSKA, PORADY, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, TOP, TRENINGI ROWEROWE, WARTO ZOBACZYĆ
Rowerowy suplement chaotyczny
Zastanawiałem się jaki tytuł nadać temu artykułowi i w zasadzie nasunął się powyższy. Sprawa dotyczy uzupełnienia części artykułów napisanych wcześniej, niektórych nawet sprzed kilku lat. Trudno było się zdecydować. Modyfikować każdy wcześniejszy z osobna? Trochę to dziwne, a i treści korygowane w każdym z nich mogłyby być niewielkie. Zdecydowałem się więc zrobić zbiorcze uzupełnienie do artykułów traktujących o ścieżkach rowerowych okolic Żmigrodu, Milicza i Trzebnicy oraz ścieżek dotyczących rowerowego zwiedzania Wrocławia i jego najbliższego otoczenia. Co do regionu Żmigrodzko – Milicko – Trzebnickiego. Nie było nas tam ok. dwóch lat i jak to często bywa sporo się zmieniło. Szczególnie w kwestii powstania nowych ścieżek rowerowych. Na pewno jedną z najciekawszych…
-
Odra Velo – Siechnice. Wycieczka rowerowa dla każdego.
Wiem, że miało być o Alpach Rodniańskich, ale pomyślałem, że skoro ma to być artykuł wspomnieniowy to nic się nie stanie jeśli napiszę go kilka dni później. Teraz natomiast chciałem zachęcić wszystkich, szczególnie mieszkańców Wrocławia i okolic do krótkiej wycieczki rowerowej. Jak wszyscy wiedzą, w wyniku poluzowania reżimu związanego z pandemią koronawirusa od zeszłego poniedziałku, możliwe jest również rekreacyjne uprawianie sportu, w tym jazda na rowerze, z zachowaniem wszystkich pozostałych zasad bezpieczeństwa. Mi udało się wsiąść na rower i przejechać niedługą trasę, której głównym fragmentem był szlak rowerowy Odra Velo – Siechnice. Dlatego też o nim i drodze powrotnej z tego szlaku chciałem napisać kilka słów. Szlak rowerowy Odra Velo…
- DOLNY ŚLĄSK, OKOŁOROWEROWO, POLSKA, REGIONY, SPORT I PODRÓŻE, TOP, TRENINGI ROWEROWE, WARTO ZOBACZYĆ
Wrocławskimi wałami przeciwpowodziowymi
Do napisania tego artykułu nakłoniła mnie w pewnym sensie panująca za oknem wiosna, a z drugiej strony chęć wyrwania się z domu w dobie epidemii koronawirusa. Zastanawiałem się, czy w dobie panującej epidemii powinienem pisać w ogóle ten artykuł. Czasami przeglądając różne, turystyczne wpisy zamieszczane w Internecie mam swoiste odczucie „całowania przez szybę”, gdyż nie mogę w tej chwili tam pojechać. Obawiałem się więc, że również ten artykuł może być też takim całowaniem. Jednak pomyślałem, że jeśli chociaż jednej osobie zrobi się przyjemnie czytając post lub oglądając zdjęcia to jego misja zostanie wypełniona. Oczywiście, tak jak każdy artykuł zamieszczany na naszym blogu, również i ten ma m.in. za zadanie zachęcić…