-
Wspinaczka w Parku Narodowym Lovćen – Dzień XI i XII wyprawy.
Pobudka o 5:00. Dzisiaj jeden z najtrudniejszych i najdłuższych dni jazdy, a mianowicie wspinacza w masywie Jezerski (1 657 m n.p.m.) w Parku Narodowym Lovćen dlatego komfort leniuchowania porannego musimy odłożyć na kolejny dzień. W planie jest podjazd od poziomu morza, czyli 0 m n.p.m. na około 1430 m n.p.m. Spakowani byliśmy już w dniu wczorajszym, więc po zjedzeniu szybkiego śniadania na rowerach byliśmy już przed 6:00. Na trasę wybieramy się we dwóch z Wojtkiem. Mariusz niestety ma misję znalezienia serwisu rowerowego, naprawę koła i dojazd najkrótszym wariantem trasy do Buljaricy. Ostatecznie niepowodzeniem kończy się naprawa koła w Kotorze i dopiero “fachowcy” z Budvy wymieniają szprychę na nową i centrują…
-
Wzdłuż Boki Kotorskiej – Dzień X wyprawy.
To miał być przyjemny, krótki przejazd – jakieś 85 km, bez większych podjazdów i trudności terenowych, na spokojnie. I tak się zaczął. No może nie do końca, gdyż z naszego pensjonatu trzeba było od razu zacząć krótki podjazd, który w pewnym miejscu miał nawet 12% nachylenia. Mimo to jakoś się wdrapaliśmy na górę i z coraz większą prędkością zaczęliśmy zjeżdżać w kierunku Zatoki Kotorskiej. Co róż nad naszymi głowami startowały lub lądowały samoloty, gdyż droga prowadziła obok portu lotniczego Dubrownik. Jak to bywało przez większość dni jazdy dzień bez pecha to dzień stracony. Nie zdziwiło więc mnie zdarzenie na ok. 15-tym kilometrze jazdy, kiedy to Wojtek po raz kolejny złapał…